Najbardziej szalone rodzinki z seriali komediowych

"Rick i Morty" (Fot. Adult Swim)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Arrested Development" - Bluthowie

"Arrested Development" (Fot. Netflix)

"Arrested Development" (Fot. Netflix)


Jedna z najciekawszych i najbardziej pokręconych serialowych rodzin w historii telewizji. Powiedzieć o Bluthach, że byli rodziną dysfunkcyjną, to nie powiedzieć nic. Mitchell Hurwitz wymyślił "Arrested Development", oglądając w telewizji skandale finansowe, których sprawcy lądowali na długie lata za kratkami, a ich rodziny praktycznie na bruku. Tak właśnie było ze stworzoną przez niego gromadką ekscentryków, materialistów i samolubów, która w jednej chwili straciła wszystko i tylko jeden człowiek, Michael (Jason Bateman), był w stanie sprawić, że dalej trzymali się razem.

Największą kreaturą był prawdopodobnie ojciec rodziny, George Bluth Sr. (Jeffrey Tambor), człowiek, który robił przekręty na nieruchomościach. Jego małżonka okazała się największą alkoholiczką i hipokrytką pod słońcem. Ich dorosłe dzieci to ludzie, od których najlepiej trzymać się z daleka, choć z różnych powodów. Buster (Tony Hale) jest dużym dzieckiem, przyczepionym do sukienki mamusi. GOB (Will Arnett) to palant, który chce być magikiem. Lindsay (Portia de Rossi) to próżna i rozpuszczona duża dziewczynka. Jej mąż Tobias Fünke (David Cross) ma różne dziwne fobie i niekoniecznie lubi kobiety. Itd., itp. W miarę normalny jest tylko Michael, na którego głowę spadają wszystkie problemy tych ludzi.

A Bluthowie problemów mieli tysiące, w większości takich, które tworzyli sobie sami. Ich szaleństwa były przekomiczne, a to, że trudno było ich polubić oraz przewidzieć, co takiego wymyślą, napędzało serialowe gagi. "Arrested Development" zdecydowanie nie jest kolejnym sitcomem o wesołej rodzince, to dojrzała, często mroczna komedia, która wyprzedziła swoją epokę. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13