Nasz top 10: Najlepsze seriale lipca 2017

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

4. "Twin Peaks" (utrzymana pozycja)

"Twin Peaks" (Fot. Showtime)

"Twin Peaks" (Fot. Showtime)

Miesiąc temu "Twin Peaks" znalazło się tuż za podium naszego zestawienia głównie dzięki kompletnemu szaleństwu, jakim był odcinek 8. Tym razem tak odjechanych atrakcji nie było (nie licząc może czarnych dziur na niebie niemal wciągających podchodzących za blisko agentów FBI i jeszcze paru innych rzeczy), ale w wyniku ogólnie mniej obfitującego w serialowe cuda lipca, David Lynch i reszta utrzymali wysoką pozycję.

Czy słusznie? Nadal są takie momenty w serialu, gdy chciałoby się go rzucić i więcej do niego nie wracać, ale szczerze przyznam, że ostatnio jest ich wyraźnie mniej. Nie znaczy to, że "Twin Peaks" nagle stało się jasne. Wprawdzie serial wyraźnie dokądś zmierza i zdaje się, że na końcu tej drogi możemy wreszcie spotkać naszego Agenta Coopera, ale absolutnie nie porzucił dotychczasowej formy. Rządzi więc realizacyjny chaos, skaczemy od wątku do wątku bez większego ładu i składu, a chwilami ma się wrażenie, jakby sam Lynch pogubił się w tym bałaganie.

I pomimo tego wszystkiego ogląda się "Twin Peaks" z ciągłym zainteresowaniem, a niektóre jego fragmenty zdecydowanie zostają w pamięci na dłużej. Choćby te poświęcone braciom Mitchum i ich przygodom z Dougiem albo sentymentalnym powrotom do dawnych bohaterów. Te ostatnie bywały wprawdzie bolesne, bo ujrzenie, w jakiej formie znajduje się po latach Audrey (Sherilyn Fenn), do najprzyjemniejszych nie należało. Ma to wszystko swój urok i choć narzekania są w pełni uzasadnione, cotygodniowe sprawdzanie, czy tym razem serial nabierze sensu, ciągle nam się nie znudziło. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10