12 nietypowych seriali komediowych, które warto oglądać

"Drunk History - Pół litra historii" (Fot. Małgorzata Węgrzyn/Comedy Central)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"GLOW"

"GLOW" (Fot. Netflix)

"GLOW" (Fot. Netflix)


Jedno z najprzyjemniejszych serialowych zaskoczeń tego roku to nowy serial ekipy "Orange Is the New Black", oczywiście w kobiecej obsadzie. Jenji Kohan i spółka tym razem zabierają nas w podróż do lat 80., za kulisy absurdalnego programu o kobiecym wrestlingu, w którym panie tylko udawały, że walczą. W rzeczywistości odgrywały kiczowate przedstawienie, w której najokropniejsze stereotypy współgrały idealnie z brokatowo-neonową oprawą.

Taki program był emitowany w USA naprawdę i nawet jeśli wydaje nam się dziś szczytem bezguścia, warto przyjrzeć się "GLOW", by odnaleźć tam kolejną warstwę i jeszcze jedną, i jeszcze... W tandetnej, ale i bardzo klimatycznej oprawie sprzedano nam bowiem feministyczną w duchu opowieść o kobietach, które pokazały, że mają siłę. To historia walki ze stereotypami i z odrzuceniem; historia odzyskiwania poczucia własnej wartości i elementarnej wiary w siebie.

Serial wygląda i brzmi fantastycznie, ma coś do powiedzenia, a do tego jeszcze posiada świetną kobiecą obsadę z Alison Brie i Betty Gilpin na czele. Warto oglądać, choćby dlatego że czegoś takiego na pewno jeszcze nie widzieliście. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12