Nasze podsumowanie tygodnia - raz jeszcze same hity!

"Godless" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7

HIT TYGODNIA: "Godless", czyli klasyczny western w nowoczesnej odsłonie

"Godless" (Fot. Netflix)

"Godless" (Fot. Netflix)


Porządnych westernów brakuje w dzisiejszej telewizji i "Godless", 7-odcinkowy miniserial, stworzony przez Scotta Franka, tę lukę przynajmniej w jakimś zakresie wypełnia, zgrabnie łącząc schematy znane z klasyki gatunku z wymogami współczesnej telewizji. Wyraźny podział na tych dobrych i tych złych, postacie, w których łatwo rozpoznać pewne archetypy, zamiłowanie do długich ujęć z plenerami i kowbojami na koniach - to wszystko znacie z filmów o Dzikim Zachodzie.

Ale nie znacie takich kobiet jak te z miasteczka La Belle, które staje się miejscem konfrontacji przesiąkniętego złem rewolwerowca Franka Griffina (Jeff Daniels) z jego zbuntowanym wychowankiem Royem Goode'em (Jack O'Connell). Społeczność mieściny w Nowym Meksyku, w której z jakiegoś powodu nie mieszka prawie żaden facet (jeśli pominąć zmęczonego życiem szeryfa, granego przez Scoota McNairy'ego), skrywa w sobie wiele tajemnic i niejeden raz Was zaskoczy.

Bohaterki, wśród których prym wiodą energiczna Mary Agnes (rewelacyjna Merritt Wever) i silna jak diabli Alice (prawie równie świetna Michelle Dockery), to jeden z głównych powodów, dla których warto zobaczyć "Godless". A zaraz po nich wypada wymienić mroczny i brudny klimat oraz filmową realizację. Nawet jeśli dłużyzny będą Was nudzić, warto wytrwać przed ekranem dla kolejnych przecudnych ujęć, a także dla finału, który jest prawdziwie poetycką orgią przemocy. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7