Które seriale warto oglądać? Oceniamy listopadowe nowości

"Godless" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

"Damnation"

"Damnation" (Fot. USA Network)

"Damnation" (Fot. USA Network)


Na razie "Damnation" to raczej obietnica bardzo dobrego serialu, niż coś, co powala na kolana w każdej minucie, ale nic nie szkodzi. Produkcja USA Network na tyle odróżnia się od wszystkiego, co możecie teraz zobaczyć w telewizji, że aż warto na nią zwrócić uwagę. Coś znajomego zauważą w niej fani "Carnivàle", bo i epoka historyczna mniej więcej ta sama, i kryzys gospodarczy odgrywa dużą rolę, i nawet na ekranie pojawia się nietypowy pastor. Na tym jednak podobieństwa się kończą, bo "Damnation" obiera własny kierunek - z jednej strony bardziej przyziemny, z drugiej dość pulpowy.

Najkrócej rzecz ujmując, jest to opowieść o rewolucji społecznej i konflikcie bogaczy z biedakami w latach 30. ubiegłego wieku, gdzieś pośrodku amerykańskiego Midwestu. W małym miasteczku w stanie Iowa rozpoczyna się strajk rolników, którzy w tych koszmarnych czasach nie są w stanie wyżyć ze swojej pracy. Fałszywy pastor i prawdziwy aktywista w iście bolszewickim stylu, Seth Davenport (Killian Scott), podżega ludzi do buntu w kościele i poza nim. Jego żona Amelia (Sarah Jones) karmi biednych gulaszem i rewolucyjnymi pamfletami, drukowanymi pod męskim nazwiskiem. Po drugiej stronie zaś mamy bankierów, umoczonych stróżów prawa i okrutnego kowboja w kapeluszu, Creeleya Turnera (Logan Marshall-Green), którego sprowadzono do miasteczka tylko w jednym celu: żeby zakończył strajk wszelkimi dostępnymi metodami.

Serial, stworzony przez Tony'ego Tosta ("Longmire"), wygląda świetnie i ma absolutnie wyjątkowy, pulpowy klimat, w którym odnajdziecie także echa klasycznych opowieści o kowbojach. Jeśli podobało Wam się "Quarry" albo "Justified", prawdopodobnie spodoba Wam się także "Damnation". Westernowe podziały na dobro i zło zacierają się tutaj, a sprawy stają się coraz bardziej skomplikowane, w miarę jak poznajemy postacie. Niemal wszyscy to w jakimś stopniu antybohaterowie - i co ciekawe, dotyczy to także kobiet, wśród których oprócz wspomnianej małżonki pastora wyróżniają się detektywka i bezlitosna zabójczyni Connie Nunn (Melinda Page Hamilton z "Mad Men") oraz prostytutka Bessie (Chasten Harmon).

"Damnation" ma swoje wady - na przykład nie jest szczególnie odkrywcze, a i subtelności często mu brakuje - ale warto je oglądać dla niezłej obsady, wyjątkowego klimatu i filmowej realizacji. To serial, który świetnie wygląda, ma na siebie pomysł i zasługuje na to, żeby zostać z nami na dłużej. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14