Nasze największe serialowe rozczarowania 2017 roku

"Sherlock" (Fot. BBC)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Belfer" przeskoczył rekina w 2. sezonie

"Belfer" (Fot. Robert Pałka/Canal+)

"Belfer" (Fot. Robert Pałka/Canal+)


Po finale "Belfra" pytaliście nas, co o nim sądzimy i czy będzie recenzja. Recenzji nie było i nie będzie, z bardzo prostego powodu: nikt z nas nie był w stanie obejrzeć tych bzdur do końca. I to mimo że mieliśmy na początku duże zaufanie do twórców i całkiem szczerze liczyliśmy na kolejny dobry sezon, pomimo pewnych przesłanek, sugerujących coś dokładnie odwrotnego już w pierwszym odcinku.

Mordercza gra ostatecznie okazała się kosmiczną bzdurą, jakiej nawet Shonda Rhimes by nie wymyśliła. Na dodatek potraktowaną przez scenarzystów z powagą, na jaką tego typu fabuła zdecydowanie nie zasługiwała. Jako pełne dystansu guilty pleasure ten sezon może i by się sprawdził, oczywiście po wprowadzeniu koniecznych poprawek. Problem polega na tym, że "Belfer" radośnie przeskoczył rekina i nawet tego nie raczył zauważyć.

Jakuba Żulczyka, Monikę Powalisz i resztę ekipy Canal+ wyraźnie zgubił gigantyczny sukces poprzedniego sezonu. Chcieli to powtórzyć, na dodatek w trybie natychmiastowym. Tymczasem tworząc ambitniejsze fabuły kryminalne, z intrygą rozplanowaną na cały sezon, wypada brać przykład z Brytyjczyków i Skandynawów, którzy nie przejmują się dłuższymi przerwami w emisji i dopieszczają scenariusze miesiącami. "Belfer" tej jesieni udowodnił, że jeszcze nie potrafimy w Polsce robić takich seriali. Szkoda. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA