Najlepsze serialowe odcinki 2017 roku (miejsca 30 - 21)

"The Crown" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

28. "American Gods" - "A Prayer for Mad Sweeney"

"American Gods" (Fot. Starz)

"American Gods" (Fot. Starz)


Opowiedziana w "American Gods" historia jest pełna pamiętnych chwil, ale my stawiamy na odcinek, który nieco odchodzi od głównego wątku, dając pole do popisu parze fantastycznych aktorów i pozwalając nam przyjrzeć się bliżej najlepszemu duetowi w serialu. Dygresją od reszty jest tylko w pewnym stopniu, bo jak mieliśmy sami zobaczyć, w tym serialowym świecie połączenia między postaciami i wątkami bywają bardzo zaskakujące.

Właśnie tak było w "A Prayer for Mad Sweeney", w którym poruszaliśmy się na przemian po dwóch płaszczyznach czasowych. Za każdym razem w towarzystwie Szalonego Sweeneya (fantastyczny Pablo Schreiber) oraz Emily Browning, wcielającą się zarówno w dobrze nam znaną Laurę Moon, jak i Essie MacGowan, XVIII-wieczną dziewczynę, której życie splotło się nierozerwalnie z losem irlandzkiego Leprechauna. Tego, którego kiedyś dokarmiała, a potem sprowadziła za sobą do Ameryki, by tam opowiadać o nim kolejnym pokoleniom.

Jej historia to magiczna, ale też realistyczna i przewrotna opowieść (niesamowite wrażenie jeszcze potęguje osoba narratora, Ibisa), która sama w sobie jest absolutnie cudowna. Jednak dopiero w zestawieniu z teraźniejszością, w której oglądamy, jak dociera się nietypowy duet Sweeneya i Laury, otrzymujemy pełen obraz niezwykłej pary. Dwójki, której losy splatały się ze sobą od lat i która w jakimś sensie jest na siebie skazana. I to nie tylko w jednym życiu. Aż chciałoby się, by cały serial był o nich. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10