Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

0
1 2 3 4 5 6 7 8

HIT TYGODNIA: "SMILF" kontra Woody Allen - świetny finał 1. sezonu

"SMILF" (Fot. Showtime)

"SMILF" (Fot. Showtime)


"Serce chce, czego chce. Nie ma w tym żadnej logiki". Ten cytat z Woody'ego Allena i czołówka stylizowana na jego filmy - dokładniej rzecz biorąc, wykorzystano utwór "Rhapsody in Blue" George'a Gershwina, który otwierał "Manhattan" - to początek odcinka, opowiadającego o traumie córki, wykorzystywanej seksualnie w dzieciństwie przez ojca. Odcinka bardzo jasno pokazującego, że Frankie Shaw solidaryzuje się z Dylan Farrow, adoptowaną córką słynnego reżysera, która oskarżyła go o molestowanie.

Dylan miała siedem lat, kiedy to się wydarzyło, i dokładnie tak samo było z serialową Bridgette, graną przez Shaw, dla której wydarzenie z dzieciństwa oznaczało piętno na całe życie. W finałowym odcinku 1. sezonu, "Mark's Lunch & Two Cups of Coffee", widzimy, jak próbowała sobie z tym poradzić mała Bridgette i jak sobie radzi obecna. W skrócie: nie radzi sobie wcale i jedyne, czego chce, to żeby ten facet - którego nie widziała od lat - spojrzał jej w twarz i przyznał, co zrobił. Co prowadzi do serii tragikomicznych zdarzeń i świetnej końcówki, w której staje się jasne, jak wielka jest miłość jej matki (Rosie O'Donnell), pomimo całego skomplikowania ich relacji.

Jeśli zastanawialiście się, co "SMILF" robi w gronie nominowanych do Złotych Globów, powinniście obejrzeć ten odcinek. Owszem, 1. sezon miał swoje lepsze i słabsze momenty, a przez większość czasu po prostu nie był aż tak dobry/interesujący/odkrywczy etc., jak mógłby być Ale niezwykły finał, w którym Frankie Shaw zabrała głos w ważnej sprawie i zrobiła to w tak pomysłowy i odważny sposób, to dobry powód, aby zainteresować się skromnym komediodramatem telewizji Showtime. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8