Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Zabójstwo Versace: American Crime Story" (Fot. FX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

KIT TYGODNIA: "Mozaika", czyli serial, który nie odmienił naszego życia


"Mozaika" (Fot. HBO)

"Mozaika" (Fot. HBO)


Gdyby chodziło o pozbawiony większych ambicji kryminał, nie mielibyśmy do "Mozaiki" szczególnych zastrzeżeń. Ot, przyzwoita produkcja, która nie wzbudza większych emocji, ale da się ją bezboleśnie obejrzeć – co zresztą podkreślałem w recenzji. Mówimy jednak o serialu, który wywołał przed premierą sporo szumu, a niektórzy nazywali go nawet przełomowym ze względu na towarzyszącą mu aplikację. W takim przypadku trudno nazwać efekt końcowy inaczej, niż rozczarowaniem.

Bo "Mozaika" nie jest absolutnie niczym, czego już byśmy nie widzieli. To standardowy kryminał, nawet nieco rozwleczony i zdecydowanie z opóźnionym zapłonem (o właściwej historii możemy tu mówić dopiero od 3. odcinka). Jest morderstwo, tłum podejrzanych, stopniowo odkrywane okoliczności, różne punkty widzenia, pomieszana chronologia itd. Fani gatunku nie znajdą tu nic nowego i pewnie szybko odgadną, kto za wszystkim stoi, a reszta się zwyczajnie wynudzi. Także dlatego, że bohaterowie są kompletnie bezbarwni, a bywają wręcz irytujący.

Jak na produkcję, którą swoim nazwiskiem firmuje Steven Soderbergh, tego typu poprawność to zdecydowanie za mało. Trudno zresztą oprzeć się wrażeniu, że serial jest tylko efektem ubocznym jego pomysłu na aplikację. Twórca dostał w swoje ręce nowe zabawki, a że przy okazji trzeba z nich było ulepić kilka odcinków, to zrobił to na odczepnego.

Tak właśnie wygląda telewizyjna wersja "Mozaiki" – serialu, który miał odmienić nasze życie, a co najwyżej wyrwał z niego kilka godzin, jeśli już dobrnęliście do końca, chcąc sprawdzić, czy to naprawdę jest aż tak przewidywalne. I nie, zakończenie niczego w tym obrazie nie zmienia. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10