Nasz top 10: Najlepsze seriale stycznia 2018

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

1. "The Good Place" (powrót na listę)

"The Good Place" (Fot. NBC)

"The Good Place" (Fot. NBC)

Czy można zostać serialem miesiąca w styczniu, pomimo tego, że znakomity finał sezonu przypadł już na luty? Pewnie, że można, wystarczy być najoryginalniejszą komedią ostatnich lat, która zwala nas z nóg z taką regularnością i swobodą, jakby była to najprostsza rzecz na świecie.

Wybrnąć błyskotliwie z cliffhangera? Łatwizna. Zafundować nam i bohaterom kolejny (który to już?) reset i sprawić, że nie będzie w tym ani grama sztuczności? Żadne wyzwanie. Zabrać wszystkich do prawdziwego Złego Miejsca na misję niemożliwą, a potem postawić ich przed obliczem Najwyższej Sędzi zwanej Gen (Maya Rudolph)? Nazwałbym to piekielnie pomysłowym, ale jak w takim razie określić całą resztę wspaniałości, jakich byliśmy świadkami w ciągu ostatniego miesiąca?

"The Good Place" i wyobraźnia jego twórcy nie mają absolutnie żadnych ograniczeń i piszę to tym razem z pełną świadomością. Wszak przekroczyliśmy już granice dobrze nam znanej, fałszywej rzeczywistości, rzucając się wraz z Eleanor i resztą na o wiele głębszą wodę. Jednocześnie serial pozostał nadal tą samą historią o ludziach (i nie tylko), którzy zdecydowanie nie są doskonali, ale robią wszystko, by stać się lepszymi.

I wychodzi im to naprawdę nieźle, nie tylko na kolejnych lekcjach etyki, ale również w praktyce. A najlepsze jest to, że chce się każdemu z nich z całego serca kibicować, bo innej tak niezwykłej, a zarazem niesamowicie autentycznej serialowej ekipy ze świecą szukać. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10