Nasz top 10: Najlepsze seriale stycznia 2018

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2. "The End of the F***ing World" (nowość na liście)

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)


Jak dotąd największe zaskoczenie tego roku. Serial pojawił się co prawda jesienią w brytyjskim Channel 4, ale wtedy przeszedł bez echa. Po styczniowym debiucie na Netfliksie zrobił furorę nie tylko w Polsce, w USA i innych krajach działo się to samo. I słusznie, bo "The End of the F***ing World" to rzecz świeża, niebanalna, rewelacyjnie napisana i jeszcze lepiej zagrana. I tylko trochę przypominająca inne niegrzeczne produkcje młodzieżowe Channel 4, jak "Skins" czy "Misfits".

Frapujący jest już punkt wyjścia, bo oto pojawia się niepozorny 17-letni chłopak, grany przez Alexa Lawthera z "Black Mirror: Shut Up and Dance" i oznajmia, że prawdopodobnie jest psychopatą. Zamordował już w życiu całe mnóstwo zwierzątek, teraz brakuje mu tylko człowieka na liście. Na swoją ofiarę wybiera Alyssę (Jessica Barden z "Penny Black"), nową dziewczynę w szkole, która ma charakterek i wydaje się idealna do wspólnej ucieczki od rzeczywistości, zakończonej w wiadomy sposób.

Dzieciaki uciekają z domu i od tego momentu niczego już nie da się przewidzieć. Ich wspólny road trip ma w sobie coś z "Urodzonych morderców", jak i "Bonnie i Clyde'a". Jest szalona miłość, są liczne przestępstwa i odjechane przygody, jest wspólne przekraczanie rozmaitych granic, także emocjonalnych, i końska dawka czarnego humoru. A gdzieś po drodze staje się jasne, że oglądamy bardziej tragiczną niż komiczną historię dzieci, które zmagają się z ogromnymi traumami i które dorośli zostawili samym sobie.

Prawie wszyscy obejrzeliśmy cały 1. sezon "The End of the F***ing World" w jedno popołudnie i z mieszanymi uczuciami patrzymy na wszelkie zapowiedzi 2. sezonu, bo to, co zobaczyliśmy, jest po prostu całością idealną. Pod każdym względem, także muzycznym, o czym więcej pisała Paulina w swojej recenzji. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10