Nasz top 10: Najlepsze seriale marca 2018

"Seria niefortunnych zdarzeń" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

4. "Barry" (nowość na liście)

"Barry" (Fot. HBO)

"Barry" (Fot. HBO)

Jeden odcinek w zupełności wystarczył, byśmy bez opamiętania zakochali się w nowym wcieleniu znanego z "Saturday Night Live" Billa Hadera. Nie mogło jednak być inaczej, w końcu ile znacie depresyjnych zabójców na zlecenie, którzy odnajdują odrobinę nadziei na lepszą przyszłość w aktorskiej karierze?

My niewielu, dlatego tytułowy bohater, który postanawia odmienić swoje życie po tym, jak przypadkowo trafił na lekcję aktorstwa dla amatorów, urzekł nas od samego początku. Barry to postać ze wszech miar przerysowana, a jednocześnie nosząca w sobie całe pokłady człowieczeństwa, o które jest zresztą jest gotowy ostro walczyć. Jeśli myślicie, że jedno drugie wyklucza, to spokojnie, my też tak sądziliśmy, dopóki serial HBO nie wyprowadził nas z błędu.

Bo jak się okazuje, bycie czarną komedią i absurdalną pulpową historyjką wcale nie oznacza, że trzeba być pustym w środku. Wręcz przeciwnie, "Barry" już teraz udowodnił, że z nawet najbardziej pokręconego konceptu można wycisnąć mnóstwo prawdziwych emocji. Jeśli zwykli ludzie mogą poszukiwać swojego celu w życiu i oczekiwać od niego czegoś więcej, niż tylko dobrej pracy, to niby dlaczego nie mógłby tego samego robić płatny morderca?

"Barry" odpowiada na to pytanie w sposób niezwykły, mieszając krwawą groteskę z melancholią, i odnajdując oparcie w fantastycznym w głównej roli Billu
Haderze. A zapewniamy Was, że to był zaledwie bardzo dobry początek. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA