Nasz top 10: Najlepsze seriale maja 2018

"The Americans" (Fot. Pari Dukovic/FX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

3. "Barry" (awans z 6. miejsca)

"Barry" (Fot. HBO)

"Barry" (Fot. HBO)

Tylko dwa odcinki miał w maju "Barry", ale cóż to były za odcinki! O ile dotąd patrzyliśmy na komediodramat z Billem Haderem w roli głównej z przyjemnością, podziwiając, jak zgrabnie łączy totalny absurd z całkiem autentycznymi emocjami, o tyle finałowe odsłony 1. sezonu podniosły poprzeczkę o kilka szczebli w górę.

Wszystko za sprawą decyzji podejmowanych przez głównego bohatera, który bardzo, ale to bardzo chciałby wycofać się ze swojej dotychczasowej profesji i zacząć nowego życie, jednak wciąż coś mu w tym przeszkadzało. A to kolega z wojska niewytrzymujący stresu związanego z zawodem zabójcy na zlecenie, a to pewna przeurocza pani detektyw, która na własne nieszczęście okazała się dobra w swojej robocie.

Zwłaszcza tej drugiej było przeraźliwie żal, bo wraz z nią odeszła nadzieja na happy end dla głównego bohatera. Zamiast niego zostaliśmy pozostawieni z przejmującą ciszą, która do dziś rozbrzmiewa mi w uszach nawet mocniej, niż przerywające ją wcześniej strzały. Tak gorzkiego, przejmującego i dramatycznego finału może "Barry'emu" pozazdrościć zdecydowana większość teoretycznie znacznie poważniejszej konkurencji.

I pomyśleć, że to wszystko w serialu, w którym bardzo istotną role odgrywał kompletnie oderwany od rzeczywistości i cudownie pokręcony wątek boliwijsko-czeczeńskiej wojny gangów. Rzeczywistość wkroczyła w ten świat z przytupem godnym Barry'ego wchodzącego na scenę, by odegrać swoją krótką, ale genialną rolę w "Makbecie" – jedno i drugie zostanie nam w pamięci na bardzo długo. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10