Nasz top 10: Najlepsze seriale sierpnia 2018

"Ostre przedmioty" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

4. "Castle Rock" (utrzymana pozycja)

"Castle Rock" (Fot. Hulu)

"Castle Rock" (Fot. Hulu)

Klimatyczna historia z dreszczykiem. Krwawy horror godny twórczości Stephena Kinga. Niesamowicie emocjonalny dramat. "Castle Rock" było tym wszystkim i znacznie więcej, kontynuując w sierpniu dobry początek, jaki zaliczyło miesiąc temu. Wówczas mieliśmy jeszcze bardzo mgliste pojęcie na temat kierunku, w jakim pójdzie serial i to w gruncie rzeczy nie uległo wielkiej zmianie – to wciąż historia, która zaskakuje na każdym kroku, potrafiąc jednak wyjść daleko poza proste szokowanie.

Najlepszym przykładem jest oczywiście 7. odcinek, "The Queen", jedna z najlepszych serialowych godzin, jakie widziałem w tym roku i prawdziwy popis Sissy Spacek, która składając swoją bohaterkę z porozrzucanych po zakamarkach jej pamięci cząsteczek, ułożyła absolutnie genialny portret. Twórcy z kolei połączyli jej poruszającą historię z czystym napięciem, dając nam godzinę, podczas której na przemian siedziało się jak na szpilkach i zanurzało w odmętach wspomnień. A jakby tego było mało, na koniec jeszcze zwalili nas z nóg.

Ten cudowny kontrolowany chaos przerastał o głowę wszystko inne, co miało do zaoferowania "Castle Rock", co bynajmniej nie świadczy, że było to słabe. Serial Hulu bywa nierówny, jak każdej Kingowskiej adaptacji (w tym przypadku pewnie raczej "adaptacji") zdarza się mu niepotrzebna dosłowność, a kiedy indziej wręcz przesadza z mnożeniem tajemnic, ale nie da się ukryć, że ta niestworzona historia piekielnie wciąga. Pierwszorzędna realizacja i znakomite aktorstwo bez wątpienia też mają w tym swój udział.

Nade wszystko jednak, twórcy "Castle Rock" potrafią sobie tylko znanym sposobem zaangażować nas w tę niezwykłą opowieść. Historię, która może autentycznie wstrząsnąć losem bohatera, o którym wcześniej wcale za dużo nie wiedzieliśmy; wyskoczyć ni stąd, ni zowąd z dwójką przedziwnych postaci i "głosem Boga" albo hotelem rodem z koszmaru, w którym ktoś o nazwisku Torrance po latach zrobił właściwy użytek z siekiery.

Nie mam pojęcia, jakim cudem to wszystko nie pęka w szwach, ale przyznaję, że niewiele rzeczy oglądałem ostatnio z równie dużym zaciekawieniem. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10