Nasz top 10: Najlepsze seriale września 2018

"BoJack Horseman" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

6. "Sorry for Your Loss" (nowość na liście)

serial Sorry for Your Loss

"Sorry for Your Loss" (Fot. Facebook Watch)

Kilka lat temu podczas rozdania Złotych Globów prowadząca galę Amy Poehler żartobliwie przestrzegała widzów przed momentem, w którym Snapchat będzie odbierał nagrodę za najlepszy serial dramatyczny. Akurat ta platforma dopiero stawia pierwsze kroki w tworzeniu oryginalnego contentu, ale za to Facebook właśnie zaoferował nam produkcję, która może spokojnie mierzyć się z serialami z tradycyjnych kablówek czy streamingów. "Sorry for Your Loss", stworzone przez Kit Steinkeller, może wydawać się jeszcze zbyt kameralne, aby zdobyć Emmy czy Złoty Glob, ale jeśli dotychczas nie interesowały was serialowe poczynania Facebooka, to ta pozycja ma dużą szansę zmienić wasze zdanie.

Historia młodej wdowy, która próbuje poskładać swoje życie po tragicznej śmierci męża jest już z samej natury wyciskaczem łez i "Sorry for Your Loss" wzruszy nawet najtwardszych widzów. Chwała scenarzystom, że rzadko uciekają się do prostych emocjonalnych manipulacji, za to przekonująco pokazują wszystkie trudy pogodzenia się ze śmiercią najbliższej osoby. Serial uważnie obserwuje, jak Leigh powoli zaczyna odnajdywać się na wielu życiowych frontach, a niezawodna Elizabeth Olsen w perfekcyjny i subtelny sposób skupia w swoim wykonaniu wszystkie, często przeciwstawne emocje, jakie targają jej bohaterką.

To poruszające studium radzenia sobie z żałobą i przywracania życia na właściwe tory ożywia na ekranie także fantastyczna drugoplanowa obsada - m.in. nominowana do Oscara Janet McTeer, gwiazda ostatnich "Gwiezdnych wojen" Kelly Marie Tran i Jovan Adepo z "Pozostawionych" (aktorów z tego akurat serialu jest zawsze miło widzieć na ekranie). Niemała zasługa w stworzeniu wyjątkowej aury tej produkcji przypada też reżyserowi kilku odcinków, w tym pilota – Jamesowi Ponsoldtowi, który dał się już poznać jako reżyser świetnych amerykańskich filmów niezależnych, jak "Cudowne tu i teraz" czy "Koniec trasy".

Jeśli szukacie tylko jednego odcinka do obejrzenia, to koniecznie znajdźcie czas na "17 Unheard Messages", właśnie w reżyserii Ponsoldta, w którym Leigh odtwarza nieodsłuchane wiadomości głosowe z telefonu męża. Prosty pomysł zamienia się tu w absolutnie wzruszającą i do bólu prawdziwą historię o tym, jak wszechogarniająca potrafi być depresja. Facebook Watch wysoko zawiesił sobie poprzeczkę tą produkcją, a teraz tylko prosimy o więcej. [Michał Paszkowski]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA