Najlepsze serialowe odcinki 2018 roku (miejsca 10 – 1)

"Nawiedzony dom na wzgórzu" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

8. "Barry" – "Loud, Fast, and Keep Going"

"Barry" (Fot. HBO)

"Barry" (Fot. HBO)

"Loud, Fast, and Keep Going" to przedostatni odcinek 1. sezonu "Barry'ego" – i zarazem najbardziej obfitujący w atrakcje. Wszystko zaczyna się od groteskowej, niezbyt szczęśliwie zakończonej konfrontacji głównego bohatera i jego kolegi Chrisa z boliwijską mafią, po której następuje równie absurdalna potyczka słowna pomiędzy szefem tejże mafii a Goranem, dobrze nam znanym czeczeńskim gangsterem. Zdaje się, że pod koniec tej cudownej rozmowy panowie zaczynają sobie nawet polecać najlepsze książkowe poradniki. Policja ma nagranie.

Szalona tragikomedia zaczyna nabierać większego znaczenia, kiedy Chris ratuje życie Barry'emu, strzelając do jednego z Boliwijczyków, i nie przechodzi nad tym do porządku dziennego. Zaczyna powtarzać, że pójdzie z tym na policję, co siłą rzeczy niepokoi naszego głównego bohatera. I to właśnie w tym odcinku, w tym krótkim momencie, kiedy Barry strzela do Chrisa, coś się zmienia na zawsze. Poszukujący własnego człowieczeństwa zabójca przekracza ostatnią granicę, bo morduje faceta, którego żadnym cudem nie da się wrzucić do kategorii "ci źli". Nic już nie będzie takie jak przedtem, ale przedstawienie musi trwać.

I to dosłownie, bo jednocześnie toczy się druga historia, w której Sally zostaje Makbetem w przedstawieniu szekspirowskim i potrzebuje wsparcia Barry'ego na scenie. Forma, w jakiej je dostaje, zadziwia nie tylko ich oboje, ale też ich nauczyciela Gene'a Cousineau, będącego pod wrażeniem "aktorskiego procesu" Barry'ego. Tylko my wiemy, że to, co się dzieje w tym czasie z Barrym, samo w sobie jest szekspirowską tragedią.

Serial HBO to od początku do końca wielowarstwowa układanka, w której zawsze jest jakieś drugie dno. Ale najwspanialej "Barry" błyszczy właśnie w "Loud, Fast, and Keep Going", kiedy w tak dosłowny sposób ukazuje paralelę pomiędzy życiowymi wyborami jednego z najsłynniejszych bohaterów szekspirowskich i naszego skromnego płatnego zabójcy o twarzy Billa Hadera. To bardzo odważna zabawa, która w tym przypadku opłaciła się w stu procentach. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA