Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Kit tygodnia: Shameless spławia Fionę w finale 9. sezonu

"Shameless" (Fot. Showtime)

"Shameless" (Fot. Showtime)

Tak, wiemy, że decyzja Emmy Rossum o odejściu z "Shameless" zaskoczyła wszystkich, włącznie z twórcami. Wiemy, że ci nie mieli czasu, by odpowiednio się do tego przygotować i musieli lepić na ostatnią chwilę. Mimo tego trudno nam wybaczyć, że oglądając finałowy odcinek 9. sezonu, można było odnieść wrażenie, że serial rozstaje się co najwyżej z dość istotną drugoplanową postacią, a nie bohaterką, która dźwigała tę historię na swoich barkach od samego początku.

Błyskawiczny sposób, w jaki rozstano się z Fioną, próbowano oczywiście wytłumaczyć faktem jej uświadomienia sobie, że rodzeństwo już jej nie potrzebuje i najwyższa pora wyrwać się z South Side. Mniejsza z tym, że ledwie dwa odcinki wcześniej dziewczyna była na dnie bez perspektyw na szybkie odbicie się od niego. Sto tysięcy potrafi zdziałać cuda!

Jasne, ogólny zarys tego pomysłu ma sens, tak samo jak miał go już wcześniej, bo przecież odcięcie się najstarszej Gallagherówny od reszty to nic nowego. Problem w tym, że tutaj wygląda na tak okrutnie wymuszone, sztuczne i nieprzygotowane, że nie potrafi w żaden sposób poruszyć. A przez to odcinek, który powinniśmy zapamiętać na zawsze, i przy którym powinniśmy z trudem opanowywać emocje, spływa po nas jak woda po kaczce. Ot, wsiadła w samolot i poleciała w ciepłe kraje. Szerokiej drogi Fiono, zadzwoń, jak wylądujesz!

Nie, nie, nie, czegoś takiego się nie robi i proszę nie oczekiwać, że kupię to bez mrugnięcia okiem. Szybka rozmowa z Ianem, pożegnanie z Frankiem (to akurat wypadło nieźle), wyjście po angielsku i to wszystko? A reszta godzi się z tym, imprezując jakby nigdy nic? Czy ktoś tu sobie z nas kpi? [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11