Nasze podsumowanie tygodnia – raz jeszcze same hity!

"Wielkie kłamstewka" (Fot/ HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8

Hit tygodnia: Pose wkracza w lata 90.

"Pose" (Fot. FX)

"Pose" (Fot. FX)

Nowa dekada oznacza nowe nadzieje? Dla bohaterów "Pose" na pewno tak, bo ci w lata 90. wkroczyli w rytmie "Vogue", wierząc, że przebój Madonny pomoże ich środowisku przebić się do mainstreamu i w końcu zwrócić na siebie uwagę. A że ta jest bardzo potrzebna, zobaczyliśmy w premierowym odcinku 2. sezonu, który w świetnym stylu połączył serialowy przepych z prawdziwymi dramatami.

Te towarzyszą wszak Blance, Pray Tellowi, Angel i całej reszcie na każdym kroku, począwszy od zbierającej straszliwe żniwo epidemii AIDS, aż do parszywych typów, którzy bezlitośnie wykorzystują swoją pozycję kosztem słabszych. Nie wygląda to dobrze i pewnie w każdym innym serialu właśnie zatapialibyśmy się w ponurych rozmyślaniach, ale to przecież "Pose". Tutaj rządzi optymizm.

Co więcej, jest to optymizm niesamowicie zaraźliwy, nawet jeśli wszystko dookoła wydaje się mu przeczyć. Wizyta na będącym masowym grobem Hart Island? Postępująca choroba Blanki? Brak szacunku i ignorowanie zepchniętych na margines ofiar epidemii? Nic to dla członków Domu Evangelista, którzy do walki z ignorancją i głupotą stają równie chętnie, jak do starć w sali balowej. Efekty są zaś wprawdzie mniej olśniewające niż podczas pokazów, ale bez wątpienia bardziej istotne.

A przy tym robiące na nas tym większe wrażenie, że we wszystkim wręcz kipi od autentycznych emocji. Porwani przez gorące apele Pray Tella czy oburzenie krzywdą Angel chcielibyśmy wstać sprzed ekranu i działać wraz z bohaterami, a to efekt, który w dzisiejszych czasach jest wyjątkowo potrzebny. Jeśli osiągając go, można się również świetnie bawić, to tym lepiej dla nas. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8