12 seriali, które warto nadrobić tego lata (jeden sezon)

Fot. Netfix/Amazon/HBO

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Homecoming

julia roberts artykuł literówka

"Homecoming" (Fot. Amazon)

Twórca "Mr. Robot", klimat klasycznych thrillerów ze szczególnym uwzględnieniem twórczości Alfreda Hitchcocka, a do tego Julia Roberts w roli głównej? To musiało się udać i ani trochę nas nie dziwi, że dziś polecamy wam "Homecoming" z czystym sumieniem. Trochę bardziej fakt, jak bardzo ta w sumie prosta historia zdołała nas oczarować.

Prostota to zresztą w tym przypadku słowo-klucz, bo bije ona nawet od serialowego formatu – w końcu w dzisiejszych czasach dziesięć półgodzinnych odcinków to tyle co nic. A trzeba dodać, że mamy do czynienia z dramatem, co w ogóle jest jakąś aberracją. To tak w ogóle można? Owszem, można, o ile ma się dobry plan. A Sam Esmail, czyli człowiek odpowiedzialny za "Homecoming", zdecydowanie go miał.

Wyszedł od niejakiej Heidi (Julia Roberts), pracownicy tytułowego ośrodka pomagającego byłym żołnierzom wrócić do normalnego życia. Ośrodka, w którym rzecz jasna dzieje się coś dziwnego, bo przecież bez tego nie byłoby dobrego thrillera. Odkrycie, o co dokładnie chodzi, jest tutaj zatem w centrum uwagi, ale niekoniecznie stanowi najważniejszy punkt programu. Bo "Homecoming", tak jak to stare thrillery miały w zwyczaju, skupia się przede wszystkim na swoich bohaterach, fabularne sztuczki i twisty spychając na drugi plan.

Wychodzi mu to na zdrowie, bo poznając tutejsze postaci, szybko się z nimi zwiążecie, pragnąc nie tylko odkryć stojącą za wszystkim tajemnicę, co raczej kibicując, by sprawy potoczyły się w dobrym dla każdego kierunku. Dla wrażliwej i chcącej jak najlepiej dla swoich podopiecznych Heidi. Młodego weterana Waltera (Stephan James), który trafia pod jej skrzydła. Czy nawet Thomasa Carrasco (Shea Whigham), nieustępliwego, choć trochę nieporadnego urzędnika, w niczym nieprzypominającego twardego detektywa.

Jak widać, "Homecoming" bawi się więc gatunkowymi kliszami, jednocześnie czerpiąc z nich całymi garściami. W warstwie formalnej zachwyca elegancją i pomysłowością, a mimo że nie ma tu żadnych spektakularnych obrazków, zostawia w głowie jedną z najbardziej efektownych scen, jakie widzieliśmy na małym ekranie. A do tego wciąga jak mało co, więc nie zastanawiajcie się ani chwili i rezerwujcie dwa wieczory na seans. Albo lepiej jeden dłuższy. [Mateusz Piesowicz]

Homecoming jest dostępny w Amazon Prime Video

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12