Emmy 2019: Nasze nominacje dla seriali dramatycznych

Fot. CBS/FX/Netflix

0
1 2 3 4 5 6 7

Sorry for Your Loss

"Sorry for Your Loss" (Fot. Facebook Watch)

"Sorry for Your Loss" (Fot. Facebook Watch)

W tym roku jest trochę zamieszania z kategoriami, bo akurat "Sorry for Your Loss" raczej byśmy zaliczyli do komedii niż dramatów. Nie wiemy, czy taka a nie inna klasyfikacja zmniejsza czy zwiększa szanse skromnego komediodramatu o żałobie z Elizabeth Olsen w roli głównej. Dla nas tak czy siak to jest po prostu jeden z najlepszych seriali minionego sezonu i kropka.

Pierwsza produkcja Facebooka, która nas przekonała, że społecznościowy gigant też może robić seriale, to złożona i szczera opowieść o żałobie. Leigh, szczęśliwa młoda żona grana przez Olsen, zdecydowanie nie była przygotowana na to, że zostanie wdową – ani na to, co będzie się dziać po śmierci męża. Nie dość że w jednej chwili bohaterka traci grunt pod nogami, to jeszcze musi stawić czoła trudnym prawdom o swoim związku. Czy tak naprawdę znała człowieka, którego kochała najbardziej na świecie? Czy będzie w stanie żyć bez niego? I jak ma ogarniać bałagan na wielu różnych frontach, kiedy ledwie wstaje z łóżka?

"Sorry for Your Loss" to bardzo skromna, kameralna produkcja, której siła tkwi w tym, że ma coś do powiedzenia. 1. sezon (drugi już w drodze) to zaledwie dziesięć półgodzinnych odcinków, zachwycających mądrym scenariuszem i świetnym występem Olsen. To prawdziwy, pełen empatii portret osoby w żałobie – nie przesłodzony, nie przesadnie łzawy, tylko po prostu normalny. I za tę przejmującą normalność, którą trudno wyrzucić z pamięci, serial Facebooka dostaje od nas nominację. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7