Emmy 2019: Nasze nominacje dla aktorów z seriali komediowych

Fot. Showtime/CBS/Netflix

1 2 3 4 5 6 7

Ricky Gervais, After Life

After Life Ricky Gervais

After Life (Fot. Netflix)

Arogancki, chamski i cyniczny. Przerażająco smutny i pogrążony w głębokiej depresji. Zabawny i sypiący ironicznymi żartami jak z rękawa. Czy jeden człowiek może nosić w sobie tyle różnych emocji? Owszem, jeśli nazywa się Tony, jest dziennikarzem lokalnej gazety w małym brytyjskim miasteczku i niedawno zmarła mu ukochana żona. No i jeśli gra go Ricky Gervais.

Ten ostatni warunek jest rzecz jasna kluczowy do spełnienia, bo bez Gervaisa racji bytu nie miałby ani Tony, ani całe "After Life" - serial tak mocno oparty na jednej kreacji, że jego poziom zależy w stu procentach od jej klasy. A ta jest w tym przypadku naprawdę duża i w pełni warta docenienia, choć wątpimy, by Akademia Telewizyjna miała to na uwadze. Cóż, my mamy i doceniamy, uważając, że jest to jedna z najlepszych komediowych ról tego sezonu.

Choć słowo komedia niekoniecznie tu pasuje, bo mimo że okazji do śmiechu przy "After Life" nie brakuje, jego bohater to jeden z najsmutniejszych ludzi, jakich ostatnio widzieliśmy na ekranach. Pogrążony w żałobie, pozbawiony radości i sensu w życiu, jest w stanie tylko do bólu szczerze wyrażać swój stan psychiczny na zewnątrz. A że Gervais to prawdziwy mistrz tego typu brutalnej szczerości, to efekt musi być dobry albo jeszcze lepszy.

I rzeczywiście tak jest, bo aktorowi, którego typ humoru niekoniecznie musi trafiać do każdego, udało się tutaj uchwycić coś znacznie bardziej uniwersalnego. Ten typ zwykłego, z pozoru banalnego człowieczeństwa, który każdy rozumie bez słów. Nie musiał przy tym szarżować i stawać na głowie - wystarczyło być w stu procentach autentycznym, a poruszająca do głębi kreacja stała się niezaprzeczalnym faktem. Każdemu wypada życzyć takiej roli, a jeśli już jej nie dostanie, to niech sobie sam napisze. Jak udowodnił Ricky Gervais, da się zrobić. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7
REKLAMA