Emmy 2019: Nasze nominacje dla seriali limitowanych

Fot. Netflix/HBO

0
1 2 3 4 5 6 7

Nawiedzony dom na wzgórzu

Nawiedzony dom na wzgórzu sezon 2

"Nawiedzony dom na wzgórzu" (Fot. Netflix)

Nieustająco to powtarzamy, ale wyłącznie dlatego, że mamy do tej diagnozy pełne przekonanie: "Nawiedzony dom na wzgórzu" Mike'a Flanagana to jedno z najmilszych zaskoczeń, jakie przyniósł miniony serialowy rok. Nie liczyliśmy na wiele, spodziewając się schematycznego horroru o, jak sam tytuł sugeruje, nawiedzonym domu. Czyli standardu z wyskakującymi skądś zjawami, masą krzyku i pasmem śmierci w dziwacznych okolicznościach.

Tymczasem w serialu Netfliksa zjawy faktycznie od czasu do czasu skądś wyskakują, a w efekcie widz może ze strachu podskoczyć przed ekranem, ale "Nawiedzony dom na wzgórzu" nie sprowadza się do takich horrorowych atrakcji. Utartą konwencję twórcy wykorzystali do opowiedzenia zajmującej historii o rodzinie, która na skutek nieprzepracowanych traum z przeszłości nie może poradzić sobie także w teraźniejszości.

W pokazaniu wielowymiarowych portretów poszczególnych członków klanu Crainów duża jest zasługa obsady, zarówno tej doświadczonej, jak i dziecięcej. Jednak nawet Timothy Hutton czy Carla Gugino nie pomogliby, gdyby postacie nie zostały tak ciekawie napisane. Każdy bohater jest inny, a naznaczone dawną tragedią relacje między nimi okazują się wystarczająco skomplikowane i przekonujące, by trzymać widza przed ekranem nawet skuteczniej niż mroczne tajemnice skąpanego we mgle domostwa.

Liczymy, że 2. sezon, w którym poznamy całkiem inną, opartą na książce Henry'ego Jamesa historię, też trafi do naszych zestawień tego, co serialowo najlepsze. A póki co zachęcamy do seansu tych, których może dotąd zrażała klasyfikacja gatunkowa "Nawiedzonego domu na wzgórzu". I mamy nadzieję, że Akademia Telewizyjna zrazić się nie dała. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7