10 seriali, które przestaliśmy oglądać w tym roku

Fot. Netflix/Showtime/CW

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Dom z papieru

Dom z papieru sezon 4 kiedy

"Dom z papieru" (Fot. Netflix)

Fenomen, którego nie rozumiem, w każdym razie nie na tym etapie. Owszem, "Dom z papieru" ma świetne postacie, zaliczył mocny początek i w pewnym momencie wyglądał jak powiew świeżości z kraju, z którego nie ma aż tak dużo seriali (czyli Hiszpanii). To jednak było dawno i nie jestem pewna, czy prawda. Profesor, Tokio, pani inspektor, która dla miłości wyrzuciła w błoto karierę i poszanowanie dla prawa, oraz reszta tej uroczej ekipy przeskoczyli rekina już pod koniec 2. serii.

3. sezonu nie byłam w stanie obejrzeć, nawet jeśli na jakiejś płaszczyźnie przemawia do mnie anarchistyczne przesłanie serialu (a poza tym, podobnie jak pani inspektor, dla Profesora zrobiłabym wiele) i czasem sobie lubię zaśpiewać "O bella ciao, bella ciao, bella ciao, ciao, ciao". To są po prostu głupoty. Na dodatek głupoty, które trudno jest mi oglądać jednym okiem przy prasowaniu, bo rozumiejąc język hiszpański piąte przez dziesiąte, potrzebuję napisów, nie wystarczy sam dźwięk.

Żegnam więc "Dom z papieru", dziękując Profesorowi i spółce za wszelkie doznania estetyczno-anarchistyczne. I myślę, że na dwóch seriach powinno było się skończyć. A jeszcze lepszy w tym przypadku byłby dwugodzinny film. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10