Nasz top 10: Najlepsze seriale grudnia 2019 roku

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2. Mr. Robot (awans z 7. miejsca)

najlepsze seriale 2019

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

Finałowy sezon serialu Sama Esmaila to właściwie cały "Mr. Robot" w pigułce. Zdarzały się w nim momenty czystego geniuszu, ale były też takie, które wzbudzały nasze wątpliwości. Nigdy jednak nie spadła ta historia poniżej pewnego poziomu, przez co na ostatnie odcinki czekaliśmy z dużą niecierpliwością. I jak już wiecie po pozycji serialu na grudniowej liście – nie rozczarowaliśmy się.

Ba, jesteśmy wręcz zaskoczeni tym, jak bardzo spodobały nam się zaproponowane przez Esmaila rozwiązania. Poczynając od tych teoretycznie mających większe znaczenie, jak zakończenie kwestii grupy Deus, Whiterose i jej tajemniczej maszyny, po te dotyczące pojedynczych bohaterów. A właściwie to przede wszystkim te drugie, bo na koniec "Mr. Robot" jeszcze raz dobitnie podkreślił, że nie o wielkie intrygi i światową rewolucję mu chodzi, a o stojących za nią ludzi.

Na nich skupiały się więc zamykające serial odcinki, nie tylko dając każdemu satysfakcjonujące zakończenie (nawet jeśli nie wszyscy skończyli na pokładzie samolotu do Budapesztu), ale też mnóstwo wyjaśnień. Poprzedzonych rzecz jasna jeszcze jednym popisem Esmailowej fantazji, czego efektem była niezwykła wizyta w alternatywnej rzeczywistości, ale ostatecznie znacznie prostszych, niż mogłoby się wydawać. Przynajmniej jeśli chodzi o efekt końcowy, bo sam proces dochodzenia Elliota do zgody z samym sobą bynajmniej do takich nie należał.

Był za to po pierwsze bardzo satysfakcjonujący, udzielając odpowiedzi, które od dawna nam się należały, a po drugie niesamowicie poruszający, przypominając, jak bardzo przez te lata zbliżyliśmy się do głównego bohatera. Do człowieka, którego paradoksalnie nie poznaliśmy zbyt dobrze, ale to temat na dłuższe wytłumaczenia.

Tutaj wystarczy fakt, że oglądając, jak wszystkie elementy w końcu dopasowują się do siebie, trudno było się nie zachwycić. Po części piękną w swojej prostocie historią, po części genialnym aktorstwem Ramiego Maleka i Carly Chaikin, a po części bijącymi z tych scen nadzieją i optymizmem – kto by przypuszczał na początku tej opowieści, że właśnie one będą nam towarzyszyć w jej ostatnich chwilach? [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA