10 seriali, których najlepiej nie oglądać z rodzicami

"Sex Education" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Dziewczyny

"Dziewczyny" (Fot. HBO)

"Dziewczyny" (Fot. HBO)

Tak jak "Seks w wielkim mieście" był i zawsze pozostanie serialem definiującym kobiecą seksualność u progu XXI wieku, "Dziewczyny" Leny Dunham pokazały, jak to wygląda dziesięć lat później w młodszym pokoleniu, które nie zna żadnego tabu. Podczas gdy Miranda, Samantha, Charlotte i Carrie prowadziły przyciszonym głosem rozmowy o tym, która by wzięła do ust, a która nie zrobiłaby tego za nic w świecie (naprawdę, była taka scena), Hannah i jej koleżanki nawet się nad tym nie zastanawiały, tylko po prostu to robiły. To i wszystko, co się tylko dało.

Seks dwudziestolatków w "Dziewczynach" był odważny, naturalistyczny i bardzo często krępujący, ale nie dlatego, że czegoś nie pokazano na ekranie. Pokazywano wszystko, włącznie ze sceną, w której Adam (Adam Driver) upokarzał i poniżał swoją nową dziewczynę Natalię (Shiri Appleby), skłaniając ją do robienia kolejnych rzeczy, na które nie miała ochoty. Zdecydowanie była to jedna z najbardziej pokręconych scen seksu, jakie kiedykolwiek widzieliśmy w telewizji. Ale nie tylko o to chodzi. "Dziewczyny" świadomie zbliżyły się do granicy, wywołując dyskusję o tym, czy to był gwałt, czy jeszcze nie, i na co wydała zgodę Natalia.

Wprawiających w dyskomfort scen było w "Dziewczynach" sporo, a "zwykła" nagość stanowiła normę w każdym odcinku. A do tego serial HBO przerobił całą masę problemów trapiących młode pokolenie, ciągle czegoś poszukujące, gubiące się i wkraczające na ścieżki prowadzące donikąd. Lepiej nie pokazywać tego rodzicom, zwłaszcza jeśli ma się 20 lat, wyjechało się na studia do większego miasta i chce się uniknąć krępujących pytań. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA