10 seriali, które warto nadrobić tego lata. "For All Mankind", "Dexter", "The Boys" i inne nasze propozycje

"The Boys" (Fot. Amazon Prime Video)

1 2 3

Jeszcze nigdy… (dostępne na Netfliksie)

seriale do nadrobienia lato 2021

"Jeszcze nigdy..." (Fot. Netflix)

Poprzedni rok dał nam kilka naprawdę udanych produkcji młodzieżowych. Jednym z wyróżniających się tytułów było właśnie "Jeszcze nigdy…", a że już 15 lipca serial wraca z 2. sezonem, pojawia się dodatkowa motywacja, żeby nadrobić wcześniejsze odcinki. Zwłaszcza że mimo kilku standardowych dla takich historii wątków (oczywiście mamy tu miłosny trójkąt) stworzona przez Mindy Kaling i Lang Fisher opowieść o dorastaniu ma parę wyjątkowych elementów.

Devi (świetna Maitreyi Ramakrishnan) nie tylko bowiem zmaga się z typowymi licealnymi problemami, walczy o popularność i próbuje znaleźć chłopaka, po drodze podejmując sporo impulsywnych decyzji, ale musi też brać pod uwagę presję wynikającą z pochodzenia. Chce być zwykłą amerykańską dziewczyną, co otoczenie postrzega niczym zdradę hinduskiego dziedzictwa. Na dodatek Devi wciąż próbuje jakoś poradzić sobie ze śmiercią ojca, a relacje z matką (Poorna Jagannathan) ma napięte. Jednak te poważne sprawy świetnie wpisano w lekki młodzieżowy serial, który nadaje się na letni seans. [KC]

Bo to grzech (dostępny na HBO GO)

seriale do nadrobienia lato 2021

"Bo to grzech" (Fot. Channel 4)

Russell T Davies to prawdziwy mistrz, jeśli chodzi o zawieranie tony emocji w krótkich serialach – kto widział "Queer as Folk" i "Rok za rokiem", ten dobrze to wie. Ale nie będzie przesadą stwierdzenie, że "Bo to grzech", historia w dużym stopniu autobiograficzna, wywindowała tę umiejętność brytyjskiego twórcy na nowy poziom. Składający się z pięciu odcinków serial o gejach, zaczynających dorosłe życie w Londynie lat 80., w czasie epidemii AIDS, to istna bomba emocjonalna.

W serialu poznajemy grupkę młodych ludzi (najbardziej charakterystyczną rolę gra Olly Alexander, wokalista Years & Years), którzy przyjeżdżają do stolicy Wielkiej Brytanii z głowami pełnymi marzeń. Chcą robić karierę, kochać, bawić się, żyć tak, jak na prowincji by się nie dało – i dopada ich jedna z najstraszniejszych plag XX wieku. Choć pięć godzin to zwykle mało czasu na stworzenie więzi z postaciami, tutaj jest ona błyskawiczna – kibicowanie bohaterom i przeżywanie ich wzlotów i upadków przychodzi niemal natychmiast i w naturalny sposób. "Bo to grzech" to historia, którą wciąga się jednym tchem i przeżywa się od początku do końca. To też jeden z najlepszych seriali roku – na pewno będziemy go jeszcze chwalić. [MW]

The Boys (dostępne na Prime Video)

seriale na lato

"The Boys" (Fot. Amazon Prime Video)

Odtrutka na historie o superbohaterach w postaci… kolejnej takiej historii? Tak, jeśli mowa o "The Boys" – komiksowej ekranizacji, która stawia opowieści o zamaskowanych herosach na głowie. W tutejszej rzeczywistości superbohaterowie (zwani supkami) są bowiem nie tylko doskonale znani na całym świecie za sprawą wtłoczenia w tryby korporacyjnej machiny, ale przede wszystkim kompletnie zdegenerowani, o czym jednak wiedzą tylko nieliczni.

Do tego grona zalicza się grupa tytułowych "Chłopaków" dowodzona przez nieznoszącego superbohaterów Billy'ego Butchera (Karl Urban), który za cel stawia sobie zdemaskowanie prawdziwego oblicza idoli milionów. A że jak można się domyślać, zadanie to i trudne, i niebezpieczne, na nudę w "The Boys" narzekać nie można. Stojący za serialem Eric Kripke ("Supernatural") ochoczo bawi się schematami kina superbohaterskiego, jednocześnie stawiając na przerysowaną do granic i brutalną (choć niepozbawioną nieźle napisanych postaci i szczypty emocji) historię, której dwa już dostępne sezony to krwawa jazda bez trzymanki, a kolejny ma być jeszcze bardziej szalony. Nic dziwnego, że publika tak ten serial polubiła. [MP]

1 2 3
REKLAMA