Kity lata 2014: "Czysta krew", "The Strain", "Extant", "The Bridge", "Tyrant", "Crossbones"

1 2 3 4 5 6 7 8 9

"Crossbones"

"Crossbones" (Fot. NBC)

"Crossbones" (Fot. NBC)


Andrzej Mandel: Wobec serialu Neila Crossa oczekiwania były olbrzymie. Mówiło się wręcz, że zapoczątkuje on modę na pirackie seriale. Ale... nie udało się. Nie pomógł John Malkovich, nie pomogła chemia między Richardem Coyle'em a Claire Foy (jednak w "Piekle pocztowym" oboje wypadli lepiej), nie pomogło nic, włącznie z pięknymi widokami i niezłymi pomysłami wyjściowymi.

Zawiódł scenariusz - ta historia lepiej sprawdziłaby się jako miniserial, maksymalnie 4-odcinkowy, jak "Luther". Była po prostu zbyt rozwlekła. Zbyt często pojawiały się też jakieś nowe, niekoniecznie prawdopodobne, okoliczności. W efekcie, choć zdążyłem serial trochę polubić, poczucie niedosytu jest tak duże, że wyrok może być tylko jeden - kit. I zrzucenie z okrętu na pełnym morzu. Choć... to nadal ciekawsze niż "Black Sails".

Marta Wawrzyn: Oj, nie wiem, czy ciekawsze. Nie byłam w stanie dokończyć sezonu, choć kocham pirackie historie. W przeciwieństwie do Andrzeja, nie uważam, aby było tu co ratować. To jest po prostu fatalne, pod każdym względem. Płaskie, nieciekawe postacie, przewidywalne wątki i to bezsensowne ganianie się po piasku... Miała być wielka przygoda, wyszedł wielki banał, który nawet w latach 90. nikomu pewnie by nie przypadł do gustu.

Nie wiem, co tu robi John Malkovich, a fakt, że to okropieństwo napisał Neil Cross, autor "Luthera", zupełnie przekracza moje zdolności pojmowania. Mój najbardziej oczekiwany serial sezonu okazał się największym kitem sezonu. I jak tu żyć?

1 2 3 4 5 6 7 8 9
REKLAMA