"Gra o tron": 10 różnic między serialem a książką

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

5. Ślub Sansy i Tyriona

cq5dam

Skoro już przy ślubach jesteśmy, nie można nie wspomnieć o zaaranżowanym małżeństwie Sansy i Tyriona. W serialu chwilę to wszystko trwało – Sansa o tym, że ma poślubić karła, dowiedziała się z wyprzedzeniem, miała czas, aby trochę oswoić się z tą myślą, a pomogły jej w tym chociażby rozmowy z Margaery.

W książce Martin obszedł się z tą bohaterką jeszcze okrutniej – o ślubie z Tyrionem usłyszała na ostatnią chwilę. Był tylko szok i niedowierzanie i ogromne pokłady nienawiści dla swojego męża, natomiast w serialu wyczuwalny był jakiś cień zrozumienia, w końcu on też nie pragnął tego ślubu. Jedynym sposobem, by pokazać swoją niezgodę na całą sytuację był moment, gdy Tyrion miał nałożyć płaszcz na jej ramiona. Tu też wystąpiła drobna różnica - w książce ostatecznie musiał skorzystać on z pomocy innych, w serialu Sansa po chwili się ugięła. Później było już dość podobnie, i tu i tu wesele oraz noc poślubna nie różniły się już niczym szczególnym.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10