W drodze ku marzeniom. "Rise" ma nowy zwiastun i... wzbudza kontrowersje

"Rise" (Fot. NBC)

0

Wyrwać się z małego miasteczka i ośmielić się zawalczyć o marzenia - to cel nastoletnich bohaterów "Rise", w którego spełnieniu pomóc może tylko pełen zapału nauczyciel. I śpiew rzecz jasna.

"Rise" od NBC to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia grupy uczniów ze szkoły średniej w robotniczym miasteczku, gdzie jedyną rozsądną perspektywą na wybicie się jest futbol amerykański. Do czasu aż nauczyciel angielskiego, Lou Mazzuchelli (Josh Radnor), nie postanowi czegoś zmienić. Konkretnie tchnąć nowe życie w podupadłe kółko teatralne i natchnąć swoich podopiecznych do odważnego spełniania marzeń.

Brzmi jak kombinacja "Glee" z "Friday Night Lights" i dokładnie tak samo prezentuje się w nowym zwiastunie - pełnym muzyki, emocji, przeszkód na drodze do celu i wylewającej się z ekranu pasji. Trudno spodziewać się czegoś innego po serialu, którego twórcami są Jason Katims (oprócz "Friday Night Lights" zrobił też chociażby "Parenthood") i Jeffrey Seller ("Hamilton"). Obok Radnora w obsadzie znajdują się m.in. Rosie Perez, Marley Shelton, Auli'i Cravalho, Damon J. Gillespie i Shannon Purser. Premiera 13 marca.

Co ciekawe, "Rise" zdążyło już wzbudzić pewne kontrowersje. Poszło o orientację seksualną bohatera granego przez Radnora, który w serialu będzie heteroseksualny, choć jego pierwowzór, Lou Volpe (prawdziwy nauczyciel, którego historię opisał Michael Sokolove w książce "Drama High"), jest gejem.

Katims tłumaczył, że postawa Volpe'a była dla twórców inspiracją, ale nie chcieli przenosić jego losów na ekran w skali jeden do jednego (dopisano na przykład wątek problemów alkoholowych jego syna). Dodał również, że serial nie będzie uciekał od kwestii związanych z seksualnością, ale orientację głównego bohatera zmienił, by być w stanie związać się z tą historią. Ta odpowiedź spotkała się z nieprzychylnymi reakcjami.