Emmy 2018: Nasze nominacje dla aktorów z seriali dramatycznych

"Counterpart" (Fot. Starz)

0
1 2 3 4 5 6 7

Akademia Telewizyjna w przyszłym tygodniu ogłosi nominacje do nagród Emmy, a oto kolejne nasze typy. Spośród pierwszoplanowych aktorów z seriali dramatycznych doceniamy m.in. Dana Stevensa, J.K. Simmonsa i Matthew Rhysa. Przypominamy, że wybieramy wyłącznie spośród aktorek i aktorów, którzy zostali zgłoszeni do Emmy, w takich kategoriach, w jakich zostali zgłoszeni. Wszystkie nasze nominacje znajdziecie tutaj.

Donald Sutherland, "Trust"

Trust finał

"Trust" (Fot. FX)

Wyróżnić się w barwnym gronie serialowych drani to prawdziwe wyzwanie. Donald Sutherland sprostał mu w sposób spektakularny, wcielając się w jedną z najbardziej odpychających postaci, jakie kiedykolwiek widzieliśmy na małym ekranie – miliardera Jeana Paula Getty'ego.

Człowiek, którego bogactwu dorównywało prawdopodobnie tylko jego skąpstwo. Ojciec, który nigdy nie okazał swoim dzieciom ani grama rodzinnego ciepła i dziadek, który porywaczom własnego wnuka zaoferował 600 dolarów plus wydatki. A wreszcie absolutnie obrzydliwy typ, który za nic ma ludzkie uczucia, skupiając się tylko i wyłącznie na sobie i swoim ekscentrycznym stylu bycia. Z pewnością nie da się z kimś takim sympatyzować, ale nie ma żadnych przeszkód, by nie być nim zafascynowanym.

Donald Sutherland, który samą charyzmą mógłby udźwignąć każdą rolę, tutaj dał prawdziwy popis, udowadniając, że każdą sytuację, w której Getty wychodził na najgorszego człowieka pod słońcem, można spokojnie przebić. Nieważne, czy chodziło o stosunki z rodziną, licznymi kochankami, służbą, czy kimkolwiek innym, z postawy miliardera biła najwyższa pogarda dla każdego poza nim samym, a aktor oddawał ją w niesamowicie przekonujący sposób.

Łatwo było przy tym popaść w karykaturę, ale Sutherland zdołał sobie tylko znanym sposobem utrzymać swoją kreację w ryzach, od czasu do czasu pokazując nawet bardzo delikatne przejawy ludzkich odruchów u swojego bohatera. Wiadomo jednak, że to nie z nich zapamiętamy tę wielką kreację – w tym przypadku nie jest to jednak żadna wada. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7