Pełny zwiastun "Castle Rock" jest mroczny, tajemniczy i wypakowany aktorami, których znacie

"Castle Rock" (Fot. Hulu)

0

Pojawił się zwiastun "Castle Rock" na podstawie twórczości Stephena Kinga. W obsadzie aktorzy znani z "The Knick", "Pozostawionych" czy "Bloodline". Jest też Bill Skarsgård - młodszy brat Alexandra!

"Castle Rock" to nowy serial platformy Hulu na podstawie twórczości Stephena Kinga. Mimo że nazwa miejscowości pojawiała się w twórczości mistrza literatury grozy i zapewne jest Wam dobrze znana, nie jest ona bezpośrednim tytułem żadnej z jego książek. "Castle Rock" to hołd dla twórczości Kinga i inspiracja wykreowanym przez niego światem, a nie serial oparty na konkretnej pozycji literackiej. Jeśli lubicie twórczość Kinga, na pewno poznacie samo miasteczko Castle Rock czy więzienie Shawshank, które pojawi się w serialu.

Bohaterem nowej produkcji Hulu jest Henry Deaver (André Holland z "The Knick"), prawnik specjalizujący się w sprawach więźniów skazanych na śmierć. Bill Skarsgård (tak, brat Alexandra, którego mogliście oglądać w "Wielkich kłamstewkach") wcieli się w rolę jego klienta, osadzonego w Shawshank.

Ze światem Kinga ponownie na gruncie zawodowym zetknie się Sissy Spacek ("Carrie", "Bloodline"), do której należy rola matki prawnika. W serialu pojawią się także Scott Glenn ("Pozostawieni"), Melanie Lynskey ("Togetherness"), Jane Levy ("Suburgatory"), Allison Tolman ("Fargo") i Terry O'Quinn ("Lost").

Twórcami "Castle Rock" są Sam Shaw i Dustin Thomason ("Manhattan"), a wśród producentów znajduje się J.J. Abrams. Premiera w USA 25 lipca na Hulu - polskiej daty niestety na razie nie ma.

  • LuKe

    Na pewno zerknę. Trochę niepokoi mnie, że to świat Kinga. Bo w niektórych przypadkach "niesamowitość" Kinga jest taka prosto w twarz. Dzieje się zbyt dużo i zbyt chaotycznie. Więcej straszenia typu "buuuuuu", a za mało tajemniczości i czegoś, co by rzeczywiście budowało nastrój. Boję się po prostu, że "Castle Rock" to będzie trochę coś takiego jak seria AHS Murphiego. Zwiastun niestety odrobinkę tak wygląda. Jeśli w tej mieścinie będą się spotykać wszystkie możliwe strachy na lachy i dominować będzie nastrój wszechogarniającego szaleństwa, z creepy wizjami - co drugie ujęcie, a tajemnice zamiast iść w kierunku rozwikłania, będą się mnożyć i mnożyć porzucając logikę, a na końcu otrzymamy rewelację w postaci np. meteorytu, który rozbił się pod miasteczkiem miliony lat temu i jego promieniowanie ma wpływ na mieszkańców - to tego bym nie chciał.

    Myślę, że Bill Skarsgard już zasłużył na to, aby nie tytułować go mianem "brata Alexandra" ;) Był Romanem w "Hemlock Grove", był Pennywisem w "It", miał epizody w kilku znanych produkcjach i sądzę, że jest już doskonale rozpoznawalny.

    Obsada generalnie świetna. Nie pasuje mi jedynie Terry O'quinn za którym niestety ciągnie się rola z LOSTA, której nie zdołał pokonać, występując po serialu głównie w nieudanych produkcjach. Jest w aktorze coś takiego, co po roli Locke'a - strasznie mnie irytuje. No i fakt, że grał w takich gniotach jak "666 Park Avenue" niepotrzebnie nadaje feeling podobnego gniota "Castle Rock".

    Chęci polubienia "Castle Rock" są we mnie potężne, zwiastun jest klimatyczny ale i zahaczający o zbytni rozbryzg tematyczny, co karze mi być ostrożnym i studzić zapał. Zobaczymy.

    • Hazel

      Zgadzam się. O ile jestem fanką Kinga, o tyle serial może starać się być wszystkim naraz, a to może nie wyjść na dobre. Nie jestem pewna jak ma to działać, czy każdy odcinek to inna historia czy to jakaś spójna opowieść inspirowana Kingiem? Jeśli to drugie i faktycznie będzie to w miarę sensowne i wciągające, może jeszcze coś z tego będzie. Ale King jest znany z tego że trudno się go adaptuje, ostatnie próby zrobienia z niego serialu zakończyły się fiaskiem niestety (vide "Pod Kopułą" i "Mgła").

      • michax

        Jedna się udała serialowa adaptacja czyli Mr Mercedes. Nie mówię że to wybitny serial tylko przyzwoity/dobry głównie dzięki aktorom i ciekaw jestem jak będzie w 2 serii ze względu na coraz niższy poziom kolejnych powieści o detektywie. Słyszałem że książkowa seria o detektywie Hodgesie jest uważana za jedne z najgorszych powieści mistrza horroru, i to nie tylko w fandomie, a podobno z każdym kolejnym tomem jest coraz gorzej. Wiedzę taką mam od znajomego wielkiego fana Kinga, który od wielu lat nagrywa radio sk poświęcone pisarzowi. Wychodzi na to, że lepiej wychodzą adaptacje Kinga tych powieści, które uważane są za najsłabsze w jego twórczości.

        • LuKe

          Ja nie przebrnąłem przez ubiegłorocznego Mr Mercedesa. Jakoś tak samoistnie wyszło, że przestałem oglądać po trzecim czy czwartym odcinku. Jak dla mnie klimat zbyt nużący, a psychologia postaci, zwłaszcza pana detektywa, mało zajmująca. Może rzeczywiście sama produkcja nie była jakaś tragiczna ale zabrakło ikry, iskry i tempa.

        • Hazel

          Serialu akurat nie znam, ale niedawno przeczytałam pierwszy tom i mi przypadł do gustu. Co ciekawsze moja koleżanka która też czyta Kinga twierdzi, że drugi tom Mercedesa to jej ulubiona powieść Kinga (ale ona zna tylko kilkanaście jego książek podczas gdy ja przeczytałam prawie wszystkie). Moją ulubioną jest, hm, chyba Carrie? Ale jestem wielką fanką jego pierwszej noweli, która została wydana o wiele później, "Wielkiego marszu" oraz jedynej chyba powieści z głównym bohaterem, który jest dzieckiem, czyli "Pokochała Toma Gordona".

  • M. B.

    Tytułowanie Billa mianem "brat Aleksandra" - dwukrotnie! - jest trochę słabe. Chłopak zasłużył już na więcej uznania. Polecam sprawdzić jego filmografię. Jak dla mnie to jeden z najbardziej charakterystycznych, utalentowanych aktorów młodego pokolenia. Ma naprawdę duży potencjał.