"Gra o tron" będzie jak "Breaking Bad" i "Rodzina Soprano". Kit Harington mówi, że finał podzieli widzów

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Ktoś jeszcze nie mówił o zakończeniu "Gry o tron"? Tym razem swoje trzy grosze wtrącił Kit Harington, który stwierdził, że finał nie zadowoli wszystkich.

"Nieprzewidywalne i zaskakujące" – tak o zakończeniu "Gry o tron" mówiła Sophie Turner. "Bardzo satysfakcjonujące" – to słowa Nikolaja Coster-Waldaua. Nathalie Emmanuel mówiła o finale, po którym pęknie nam serce, a Iain Glen stwierdził po prostu, że jest on genialny. Kti Harington musiał się więc wysilić, by wymyślić coś nowego i trzeba przyznać, że mu się udało.

Serialowy Jon Snow w rozmowie z MTV News podczas Festiwalu Filmowego w Toronto przyznał, że nie wszyscy fani "Gry o tron" będą usatysfakcjonowani zakończeniem. Przywołał przy tym jedne z najsłynniejszych telewizyjnych finałów, które w równym stopniu zachwycały, co dzieliły widzów.

- Myślę, że niesamowicie trudno jest zakończyć serial, który trwał osiem, dziewięć lat. Sądzę, że nie wszyscy będą szczęśliwi, wiesz, nie da się zadowolić każdego. Moje ulubione seriale – "Rodzina Soprano", "Breaking Bad" i "The Wire" – one wszystkie kończyły się w sposób, który nie miał cię satysfakcjonować – mówił Kit Harington.

Jeśli zakończenie "Gry o tron" naprawdę będzie podobne do finałów wymienionych seriali, to można się spodziewać, że w ogromnym stopniu podzieli ono widzów. Przypomnijcie sobie wątpliwości, z jakimi zostawiła nas "Rodzina Soprano" i wyobraźcie sobie, że "Gra o tron" zakończy się w równie nierozstrzygającym stylu. Jest tu potencjał na ogromną burzę, ale też na coś wielkiego – my na pewno byśmy nie narzekali, gdyby hit HBO miał odejść w takim stylu.

Aby się przekonać, jak będzie, musimy cierpliwie czekać. Premiera 8. sezonu "Gry o tron" odbędzie się prawdopodobnie w pierwszej połowie 2019 roku. Wszystkie dotychczasowe sezony możecie oglądać w HBO GO.