Serialowe hity i kity lata 2018 – nasze podsumowanie

"Ostre przedmioty" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Jako że jutro początek kalendarzowej jesieni, podsumowujemy wakacje z serialami i podpowiadamy, co warto nadrobić. Nasze zestawienie zawiera seriale emitowane pomiędzy czerwcem i sierpniem, w kilku przypadkach z finałem już we wrześniu.

HIT LATA: "GLOW"

GLOW sezon 2

"GLOW" (Fot. Netflix)

Najlepszy dowód na to, że Netflix nie skupia się już wyłącznie na zaspokajaniu potrzeb masowej widowni i wśród powodzi serialowego przeciętniactwa można tam jeszcze znaleźć prawdziwe perełki. "GLOW" było taką już przed rokiem, zaskakując nas tym, jak niesamowicie inteligentną i wielowarstwową opowieścią może być serial o uczestniczkach kiczowatego programu o kobiecym wrestlingu.

Tym razem wiedzieliśmy mniej więcej, czego możemy się spodziewać, zatem zaskoczenie było mniejsze, co nie zmienia faktu, że 2. sezon "GLOW" jest jeszcze lepszy od poprzedniego. Serial dojrzał wraz ze swoimi bohaterkami, porusza jeszcze więcej istotnych kwestii (także bardzo aktualnych), a przy tym wciąż doskonale bawi, w kapitalny sposób łącząc nieraz bardzo poważny dramat z kompletną farsą.

No i rzecz jasna ciągle niesamowicie wygląda, tonąc w brokacie, lakierze do włosów i grubych warstwach makijażu oraz ubierając to wszystko w neonowo-spandeksową otoczkę rodem prosto z lat 80. Jak tu się nie zakochać?

Zwłaszcza że "GLOW" to przede wszystkim szereg znakomicie napisanych postaci. Poczynając od grających pierwsze skrzypce Ruth (Alison Brie), Debbie (Betty Gilpin) i Sama (Marc Maron), a kończąc na tych, po których wcześniej wiele się nie spodziewaliśmy (jak na przykład Kia Stevens, czyli serialowa Tammé). Serial coraz lepiej przedstawia nam swoje liczne bohaterki (i mniej licznych, ale także istotnych bohaterów), czyniąc z nich wielowymiarowe postaci, których emocje, wzloty i upadki przeżywamy razem z nimi. I naprawdę mocno się przy tym do nich przywiązujemy.

A w komplecie z wciągającą historią dostajemy jeszcze takie atrakcje, jak kompletnie odjechany odcinek z podwójną rolą Alison Brie (w towarzystwie pewnej kozy) czy szaleństwa na ringu, które przekraczają wszelkie wyobrażenia. Nie dość, że ważne, niegłupie i na czasie, to jeszcze pierwszorzędnie bawi – więcej takich rzeczy Netfliksie! [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
  • The Sinner naprawdę tak źle? Na Rottenach i Metacritic oceny lepsze od pierwszego sezonu, na imdb wśród użytkowników także wygląda to bardzo dobrze.

    • Oceny krytyków na Metacritic nie są ocenami całego sezonu, tylko tych kilku pierwszych odcinków, które krytycy dostali do recenzji. Też je oceniałam całkiem dobrze, ale im dalej w las, tym bardziej absurdalne i przede wszystkim chore to się robiło, dokładnie tak jak w 1. sezonie.

      Jeśli z jakąś oceną się zgadzam, to z oceną użytkowników Metacritic https://www.metacritic.com/tv/the-sinner/season-2 Przy czym 6/10 to imho wciąż odrobinę za dużo :)

      • :( Czyli mniemam Carrie Coon nie pójdzie drogą Biel i może pomarzyć o nominacjach do Emmy i Globa?

        • Myślę, że nie, choć jeśli ktoś tu miał coś do zagrania, to ona. Ale przy obecnej konkurencji - Amy Adams w "Ostrych przedmiotach" vs Emma Stone w "Maniacu" vs pewnie jakieś jeszcze znane nazwiska - o "The Sinner" w przyszłorocznych nominacjach do Emmy nikt nie będzie pamiętać.

          • ROB-i

            Po cichu licze ze "pewnie jakies jeszcze znane nazwisko" to bedzie Julia Roberts za "Homecoming".A jak nie to przynajmniej dostaniemy bardzo dobry serial,bo to u mnie jak na ten rok chyba najbardziej oczekiwana nowosc.Tylko ze ja mam tak ze jak na cos bardzo czekam to przewaznie nic z tego nie wychodzi,zobaczymy.
            A co do 2-giego sezonu "The Sinner" to jest on bardzo slaby w przeciwienstwie do 1-szego ktory u mnie widnieje jako porzadny sredniak.Nie wiem,dla mnie historia opowiedziana w drugim sezonie nie porywa wcale a niby powinna (dzieciak sprawca podwojnego morderstwa),slabiutko.Aktorsko to samo,wszyscy oceniaja Carrie Coon a mi sie wydaje ze nawet Bill Pullman zagral "na pol gwizdka" zwazywszy ze w pierwszym sezonie byla to dla mnie jedna z lepszych meskich kreacji ubieglego roku.

          • Mylisz kategorie, Julia Roberts to będzie serial dramatyczny, podobnie jak Nicole Kidman. A my tu o limitowanych - gdzie na pewno jakieś znane nazwisko jeszcze dojdzie, tylko teraz tego nie wiemy/nie pamiętamy.

    • michax

      Na indiewire serial jest raczej odbierany pozytywnie do samego końca, w tym finał. Co prawda bardziej to są analizy wydarzeń w kolejnych odcinkach niż recenzje, ale z tych omówień nie wynika by dziennikarz negatywnie oceniał 2 sezon.

      • Obejrzyjcie, sami zdecydujcie. Dla mnie takie nagromadzenie chorych, szokujących rozwiązań to definicja kitu. Ale każdy ma prawo to odbierać inaczej. Tak było z poprzednim sezonem, więc nie dziwi mnie, że i ten ma mieszane oceny, także finału.

      • No właśnie ekipa z Serialowej najczęściej ceni to co ja, czym jestem bardzo zaskoczony. Wyjątki zdarzają się naprawdę bardzo rzadko, dlatego ocena Sinner mnie zaniepokoiła, bo liczyłem na dobry serial. Aczkolwiek i tak samodzielnie sprawdzę go wkrótce, bo kocham Carrie.

        • michax

          A jak oceniłaś 1 sezon?

    • Jan

      Ja już obejrzałem całość. Jest lepiej niż w pierwszym sezonie. Ale początek drugiego wiele więcej obiecuje niż potem daje. Po prostu im bliżej końca tym jakość drastycznie spada.