Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"The Good Place" (Fot. NBC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Zaczynamy nowy sezon i na dzień dobry mamy więcej kitów niż hitów. A także powrót "The Good Place", który znów przywraca nam wiarę w telewizję ogólnodostępną.

HIT TYGODNIA: Faceci rządzą światem w "Kronikach Times Square"

"Kroniki Times Square" (Fot. HBO)

"Kroniki Times Square" (Fot. HBO)

Skoro wróciły "Hity i kity", to znaczy, że wracamy też do chwalenia co tydzień "Kronik Times Square". Trzeci odcinek jest chyba najlepszy z dotychczasowych w 2. sezonie (choć mówimy o serialu, który ma bardzo równy poziom), także dlatego, że dobrze w nim widać całą prawdę o kobiecej rewolucji, na którą zwracałam uwagę w przedpremierowej recenzji. Branża porno przeżywa swój rozkwit, co oznacza, że wszystkim żyje się lepiej, także tym na samym dole piramidy. Ale ta piramida wciąż istnieje i ma się świetnie. Nie ma równości ani sprawiedliwości, a kobiety jak były, tak są wykorzystywane i poniżane.

Lori (Emily Meade) może lecieć na galę do słonecznego Los Angeles, przespać się dla przyjemności z przystojnym producentem i wrócić cała w skowronkach, ale koniec końców w domu czekają ją kolejne upokorzenia. Podły sposób, w jaki C.C. (Gary Carr) przypomina jej, kim naprawdę jest i zawsze będzie, sprawia, że jej perspektywa od razu zmienia się o 180 stopni. Sprowadzona na ziemię zostaje także Eileen (Maggie Gyllenhaal), która zmuszona jest wrócić do roli Candy, żeby dostać marne 10 tysięcy od inwestora na film o Czerwonym Kapturku. Może sobie mówić, że tylko biznes, ale upokorzenie jest jednoznaczne.

Darlene (Dominique Fishback) przekonuje się, że jest warta mniej niż jej biała koleżanka, a Larry (Gbenga Akinnagbe) jest zbyt zajęty myśleniem o sobie, żeby walczyć o równą płacę dla swojej podopiecznej. Dorothy (Jamie Neumann) może i wymiata jako feministyczna aktywistka, ale kiedy musi zmierzyć się z koszmarem z przeszłości – w postaci C.C. – dosłownie widzimy, jak się rozpada. Jak dobrze, że dobry duch w postaci Abby (Margarita Levieva) jest na swoim miejscu!

A gdzieś w tym wszystkim, pomiędzy depresyjnymi historiami kobiet, które wciąż robią to, co robią, bo nie mają wyjścia, znalazło się miejsce dla powrotu Leona (Anwan Glover), hazardowej przygody Frankie'ego (James Franco) z Fluff'N'Fresh w roli głównej, wprowadzenia się Gene'a (Luke Kirby) gdzieś w okolice Times Square, ucieczki C.C. z lotniska, robótki ręcznej za 7,50 oraz tysiąca innych rzeczy, przypominających nam, jak niezwykły, bogaty, skomplikowany i autentyczny jest cały ten świat. Co za serial! [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  • Ola Kozel

    Sorry, jestem ślepa czy w hitach nie ma Better Call Saul?

  • Hazel

    Największym hitem jest powrót hitów i kitów:)