Aktor z "Gry o tron" ostrzega przed spoilerami z serialu. Czy przecieki z planu celowo wprowadzają nas w błąd?

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Fabuła 8. sezonu "Gry o tron" owiana jest tajemnicą, na planie kręcono nawet fałszywe sceny. A teraz wypowiedź jednego z aktorów stawia pod znakiem zapytania wiarygodność spoilerów.

Kręcenie fałszywych scen, morderczy dron, zakaz wnoszenia papieru na plan i "ochrona jak Gestapo" to tylko niektóre ze środków ostrożności, które na planie "Gry o tron" stosowały władze HBO. Czyżby należały do nich także fałszywe spoilery?

O finałowym sezonie hitowego serialu nie wiemy w tym momencie zbyt wiele. Wiemy, że w 3. odcinku czeka nas największa bitwa w historii produkcji telewizyjnych, która była kręcona przez 55 nocy. Chodzą też słuchy, że zakończenie ma podzielić fanów.

Na to ostatnie Richard Dormer, grający Berica Dondarriona, zareagował przeczącym kręceniem głowy i gromkim śmiechem. Sytuacja miała miejsce podczas rozmowy ze Sky News.

Aktor dodaje, że niektóre spoilery celowo wypuszczane są do prasy.

- Przypuszczam, że jest to dobre dla serialu, bo ludzie o nim mówią. Czasami uważam, że spoilery są wypuszczane celowo. Wszystko to jest dobre dla serialu, ale uważamy, że jest to też odrobinę irytujące, ponieważ chcemy, żeby fani krzyczeli "O mój Boże, nie mogę w to uwierzyć", gdy oglądają niektóre sceny. Nie chcecie poznawać szczegółów, ponieważ chcecie, żeby ten serial był trzymającą w napięciu rozrywką – tłumaczy Dormer.

Które z przecieków okazały się fałszywe? To zweryfikujemy dopiero w kwietniu 2019 roku, na kiedy to wyznaczona jest premiera 8. sezonu serialu.

"Gra o tron" jest dostępna w serwisie HBO GO.