10 najmocniejszych scen z 5. sezonu "Gry o tron"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

UWAGA, TEKST ZAWIERA DUŻE SPOILERY!

melisandre-internet

Śmierć Mance’a Raydera (odcinek 1)

mance456

Stannis za sprawą Melisandre bardzo polubił zabawy z ogniem (jak się zapewne domyślacie, jeszcze o tym wspomnę), co zobaczyliśmy już w 2. sezonie. Spalenie Mance’a Raydera miało dobitnie udowodnić, kto jest prawdziwym królem i z kim należy się liczyć. Mance, odkąd tylko go poznaliśmy, był człowiekiem dumnym i honorowym i zachował tę postawę nawet wtedy, gdy było już pewne, że czeka go pewna śmierć, jednak cały jego królewski majestat poszedł z dymem (dosłownie), gdy dosięgnęły go płomienie. Stąd pełne ulgi spojrzenie, gdy Jon zabija go strzałą.

Już ta scena pokazała nam, że Stannis nie ma żadnych skrupułów w walce o to, co uważa za swoje, a Jon Snow zawsze będzie robił to, co w jego mniemaniu jest słuszne i prawe. Nawet jeśli może nieść to za sobą konsekwencje, bo przecież przyszły dowódca Nocnej Straży sporo ryzykował, przeciwstawiając się woli Stannisa. Paradoksalnie jednak zyskał dzięki temu większe uznanie w jego oczach i choć obaj panowie mieli odmienne opinie niemal w każdym temacie, to już do końca darzyli się szacunkiem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10