"Boss": Dramatycznie niska oglądalność 2. odcinka

Fot. Starz

Fot. Starz

Jeśli tydzień temu było kiepsko, to nie wiem, jak nazwać wyniki oglądalności 2. odcinka "Bossa". Nowemu serialowi Starz spadło prawie o 50%.

"Boss" spodobał się krytykom, spodobał się też nam - ale amerykańscy widzowie najwyraźniej nie chcą go oglądać. Nie przekonało ich nawet to, że telewizja Starz już zamówiła 2. sezon. Pilota serialu Gusa Van Santa widziało 659 tys. osób, co było bardzo słabym wynikiem jak na debiut w tej stacji.

Ale jeśli myśleliście, że ludzie poznają się na "Bossie", to mogliście się mylić. Oglądalność 2. odcinka była tak dramatycznie niska, że serial może nie przetrwać. Przed telewizorami zasiadło mianowicie 391 tys. osób. W Stanach Zjednoczonych, gdzie niektóre produkcje kablówek ogląda kilka milionów ludzi, a produkcje stacji Starz rzadko miewają mniej niż milion.

Jest to aż 44-procentowy spadek w porównaniu z pilotem. Oczywiście faktem jest, że to był piątek i "Boss" musiał walczyć m.in. z meczem baseballowym - to jednak nie usprawiedliwia aż takiego spadku. Zwłaszcza że powtórki też nie zgromadziły tłumów - drugi odcinek serialu z Kelseyem Grammerem widziało ogółem 1,1 mln Amerykanów (podczas gdy pierwszy - 1,7 mln).

Wypada zacząć martwić się o przyszłość "Bossa".