Shonda Rhimes opowiada o 12. serii "Chirurgów"

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

Twórczyni "Chirurgów" zdradziła podczas TCA Press Tour trochę nowych informacji na temat 12. sezonu, tłumaczyła też, czemu wiosną musiało dojść do tej strasznej śmierci. Uwaga na spoilery!

Podczas konferencji na TCA Press Tour Shonda Rhimes przede wszystkim musiała znów się tłumaczyć z uśmiercenia Dereka. Twórczyni "Chirurgów" powiedziała, że decyzja o rozstaniu się z Patrickiem Dempseyem nie była łatwa ani przyjemna, bo tego typu rozmowy nigdy takie nie są. Zwłaszcza kiedy chodzi o osobę, z którą pracowało się przez tak długi czas i którą praktycznie uważa się za rodzinę.

Przyznała jednak, że nie było wcale tak trudno podjąć decyzję, w jaki sposób Derek ma odejść. - Jakie były opcje? Derek mógł jeszcze odejść od Meredith i zostawić ją samotną, tylko co to by oznaczało? To by sugerowało, że ich miłość nie była prawdziwa, że to, co mieli przesz ostatnie 11 lat, było kłamstwem. Dla mnie takiej opcji nie było. Miłość Meredith i Dereka musiała pozostać wieczna. To było bolesne, ale Derek musiał umrzeć, po to aby ta miłość pozostała szczera, a ta magia między nimi prawdziwa i wieczna - wyjaśniała twórczyni popularnego serialu.

Prezes ABC, Paul Lee, powiedział, że to nie telewizja ani nie Shonda Rhimes zdecydowała o odejściu Patricka Dempseya. Zrobił to sam aktor, który postanowił zająć się w życiu czymś innym. Lee twierdzi, że serial na pewno odrodzi się na nowo, bo Shonda Rhimes to fantastyczna producentka. Jego zdaniem "Chirurdzy" mają przed sobą jeszcze wiele sezonów.

Co zobaczymy w serialu jesienią? Shonda Rhimes obiecuje, że ton znowu stanie się nieco lżejszy. - Meredith znów jest singielką i musi wrócić do życia, które, jak sądziła, już jest za nią. Mieszka w domu z siostrami. Jest otoczona kobietami, które umawiają się na randki i mają całe to życie, które w ogóle jej nie interesuje. Zaczyna więc się zastanawiać, czy dla niej też jest drugie życie, czy może wszystko co najlepsze już ma za sobą. Można powiedzieć, że tematem sezonu są ponowne narodziny. Ewolucja tej postaci jest piękna - mówiła producentka.

Rhimes zaprzeczyła jakoby nowy członek obsady "Chirurgów", Martin Henderson, miał być nową miłością Meredith. Jak powiedziała, wciąż stara się wymyślić, co z nim właściwie zrobić, i dodała, że aktor pojawi się dopiero w okolicach połowy sezonu.

Twórczyni "Chirurgów" potwierdziła, że pomiędzy finałem poprzedniego sezonu a początkiem nowego miną trzy miesiące. April spełniła swoje groźby o pracy za granicą, z kolei Callie i Arizona będą romansować z nowymi osobami. I mają to być dość ekscytujące romanse.

"Chirurdzy" wracają 24 września. 12. sezon będzie składał się z 25 odcinków.

REKLAMA