Psychiatra analizuje Elliota z serialu "Mr. Robot"

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

Po ostatnich odcinkach "Mr. Robot" jasne stało się, że Elliot Alderson ma poważne zaburzenia psychiczne. Jakie dokładnie? Czy to realistycznie napisana postać? Serwis Vulture zapytał o to lekarza psychiatrę. Uwaga, tekst zawiera duże spoilery z serialu!

Po dwóch ostatnich odcinkach "Mr. Robot" wiemy już, że Elliot nie jest zwykłym outsiderem ze skłonnością do używek. Jest facetem, który nie rozróżnia własnych halucynacji od rzeczywistości i który myśli, że jego nieżyjący od 20 lat ojciec to szef supertajnej grupy hakerów, mającej plan obalenia nie tylko złej korporacji, ale wręcz całego porządku społecznego. To oczywiste, że ma jakieś zaburzenia psychiczne. Pytanie brzmi jakie dokładnie.

Serwis Vulture zapytał o to psychiatrę, dr. Paula Puriego. Lekarz potwierdził, że Elliot doświadcza urojeń, czyli fałszywych przekonań, które są stałe. Ale jego zdaniem nie są one psychotyczne w schizofrenicznym sensie. W przeciwieństwie do Tyrella, który jest psychopatą, Elliot ma sumienie i przeżywa emocje tak jak przeciętny człowiek.

Wielu widzów uważa, że Elliot jest schizofrenikiem, bo ma halucynacje, mówi do ludzi, których nie ma obok niego, i przejawia skłonności do paranoi. Problem polega na tym, że - jak tłumaczy dr Puri - schizofrenicy praktycznie nigdy nie mają omamów wzrokowych, mają omamy słuchowe. Takie halucynacje, jakie ma bohater "Mr. Robot", są oznaką czegoś innego. Czasem pojawiają się w wyniku nadużywania bądź odstawienia jakichś substancji, ale nie tylko.

"Halucynacje to jedno, ale on też praktycznie zapomniał cały znaczący fragment swojej przyszłości, czyli doświadcza amnezji wstecznej. On w praktyce widzi rzeczy ze swojej przeszłości, reprezentowane w zupełnie inny sposób. Gdybym miał ocenić, co się z nim dzieje, powiedziałbym, że ma poważne zaburzenie dysocjacyjne tożsamości" - mówi psychiatra.

Na czym takie zaburzenie osobowości polega w praktyce? Dr Puri porównuje je obrazowo do zaburzeń konwersji i podaje przykład dziewczyny, która widziała, jak zastrzelili jej chłopaka, i niedługo potem straciła wzrok, by nie musiała doświadczyć podobnego horroru jeszcze raz. Taka ślepota nie jest permanentna, polega to po prostu na odłączeniu części mózgu, by nie musieć sobie radzić z czymś, z czym nie jest się w stanie sobie poradzić. Na tej samej zasadzie działa Elliot, którego umysł próbuje go chronić przed czymś, z czym sobie nie radzi.

Efekt, jaki jest, wszyscy widzimy: Elliot próbuje stworzyć na nowo historię ojca. Problem polega na tym, że on już nie rozpoznaje faceta z halucynacji jako własnego ojca. Kiedy do głowy takiego człowieka zaczyna pukać rzeczywistość, bardzo łatwo może doświadczyć załamania.

Dr Puri mówi, że zaburzenia takie jak Elliota to dobry pomysł na serial. To jeszcze w dużej mierze niezbadane terytorium, w związku z czym scenarzyści mają ogromne pole do popisu. Osoby z zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości nie zachowują się tak jak schizofrenicy, w związku z czym widzowie mają często problem ze zrozumieniem, co się dzieje. Ale to wszystko jak najbardziej ma sens.

Na koniec psychiatra dodaje jeszcze, że jeśli zdiagnozował Elliota prawidłowo, lekarstwa, które zażywa, mu nie pomogą. Leki przeciwpsychotyczne mogą pomóc w przypadku omamów, ale tych powiązanych ze schizofrenią. Zaburzenie dysocjacyjne to zupełnie inny rodzaj patologii mózgu. Elliot potrzebuje lekarza, ale takiego, który będzie w stanie go przechytrzyć, po to by mu pomóc. Bo na razie on ukrywa wiele rzeczy przed swoją terapeutką.

Czy zniszczenie Evil Corp może bohaterowi pomóc? Dr Puri twierdzi, że tak, jak najbardziej to może być dla niego odpowiednie zamknięcie historii sprzed lat, którego szuka. Ale to nie jedyny sposób, równie dobrze może mu pomóc "zabicie" ojca pojawiającego się w halucynacjach albo jakieś inne ważne życiowe doświadczenie. Scenarzyści mogą zrobić wiele rzeczy, które będą miały sens.

Finał 1. sezonu "Mr. Robot" zostanie pokazany 26 sierpnia. USA Network zamówiło już 2. sezon. Dwa ostatnie odcinki sprawiły, że oglądalność serialu w Stanach Zjednoczonych odbiła się od dna, ale nadal jest zaskakująco niska (odcinek 9 widziało 1,32 mln Amerykanów).