Twist z "Mr. Robot" dało się przewidzieć. Oto dowód

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

W ostatnich odcinkach "Mr. Robot" widzowie poznali tajemnicę Elliota Aldersona. Ale tak naprawdę było to oczywiste od początku. Vulture zmontowało wideo z dowodami. Uwaga na ogromne spoilery!

Przed finałem 1. sezonu scenarzyści "Mr. Robot" ujawnili prawdziwą bombę: postać grana przez Christiana Slatera to jego nieżyjący ojciec, nie żaden szef supergrupy hakerów, która za chwilę zmiecie złą korporację z powierzchni ziemi. A Mr. Robot to tak naprawdę on sam, jego wyobraźnia. Czyli mamy tutaj "Fight Club" z rodzinnym twistem.

I o ile rodzinny twist (a już zwłaszcza Darlene!) pewnie nie wszyscy odgadliśmy, pozostała część układanki wydawała się oczywista niemal od początku. Jak to ujął sam Elliot, my już dawno wiedzieliśmy to, co on uświadomił sobie dopiero teraz. Dowodów po drodze było całkiem sporo, a teraz Vulture zebrało je w jedną całość.

Oto montaż scen z 1. sezonu "Mr. Robot", które dowodzą, że nikt w serialu poza Elliotem Christiana Slatera nie widział i że cały czas był on tylko w jego głowie.