Kity lata 2015: "Detektyw", "Aquarius", "The Brink", "Pod kopułą", "Zoo", "Stitchers"

1 2 3 4 5 6 7 8 9

"Detektyw"

"Detektyw" (Fot. HBO)

"Detektyw" (Fot. HBO)


Mateusz Piesowicz: Na samo wspomnienie cotygodniowych męczarni z serialem HBO przechodzi mnie dreszcz. Patrząc jednak na "Detektywa" z pewnego dystansu, nabieram przekonania, że to był jeszcze gorszy sezon, niż mi się początkowo wydawało. Nie grało tu zupełnie nic. Począwszy od scenariusza, który z trudem trzymał się kupy, zapominał o głównym wątku, a w końcu praktycznie go zlekceważył, a skończywszy na obsadzie, w której nawet chwalony przecież również przeze mnie Colin Farrell nie potrafił się odnaleźć.

Zamiast wciągającej fabuły - nadęte i kompletnie nieinteresujące bzdury. Zamiast trzymających w napięciu scen - orgia, o której musiałem doczytywać w internecie, czy na pewno była orgią. Zamiast zmuszających do myślenia monologów - Vince Vaughn przemawiający do plam na suficie. Dramat, o którym chcę jak najszybciej zapomnieć.

Marta Wawrzyn: A mnie jest wciąż strasznie przykro, że to aż tak nie wyszło. Uważam, że Nic Pizzolatto to facet, który potrafi pisać i że tutaj udało mu się po prostu przekroczyć tę cienką granicę, dzielącą dzieło wybitne od totalnego bełkotu. Pomysł na ten sezon sam w sobie nie był zły. Prawdopodobnie z tych samych klocków można by złożyć całkiem porządny serial i gdyby "Detektyw" miał więcej niż jednego scenarzystę, pewnie by się to udało.

Ale niestety. "Detektyw" w 2. sezonie zamienił się w parodię samego siebie. Fatalne dialogi, chaotyczna fabuła, której daleko było do wciągającej, nie najlepsza obsada (choć zgadzam się, że akurat Colin Farrell wypadł tu nieźle) - krótko mówiąc, męczyliśmy się przez te 8 tygodni. Jeśli zastanawiacie się, czy ten sezon nadrabiać, to ja Wam mówię: dajcie sobie spokój. Obejrzyjcie lepiej to dwuminutowe streszczenie, w którym jest wszystko co najważniejsze: mruknięcia, chrząknięcia, siorbnięcia, pociąganie nosem i wszystkie te długie spojrzenia, którymi wymieniali się bohaterowie. A potem jeszcze posłuchajcie Lery Lynn na YouTube. Wszystko inne w zasadzie aż tak istotne nie było.

1 2 3 4 5 6 7 8 9
  • tomija

    Dziwna sprawa dla mnie z tym Aquariusem, długo prze zemnie wyczekiwany serial i ... no nie jest tak dobry, ale kitem w sumie też nie jest, na miarę Zoo albo The Brink. Największą wtopą jak dla mnie było fatalne obsadzenie Mansona - Anthony absolutnie nie udźwignął tej roli.

    Stitchers było najzwyklej w świecie skazane na porażkę, gniot jakich mało

    Zoo no cóż nic tu nie grało, nic!

    The Astronaut Wives Club - od samego początku wiadomo było że gniot

  • Panna

    Astronaut wives club ma jeden plus, nie ma kontynuacji... To byli chyba zbyt poprawne politycznie i historycznie, a w wyniku po prostu nudne.

  • ROB-i

    Przed nami nowy sezon jesienno-zimowy jezeli chodzi o seriale.Zawsze na ten okres w serialowym swiecie czekalem najbardziej poniewaz wydawalo mi sie ze po wakacyjno-letnim przestoju zawsze z tym okresem dostajemy wysyp "wspanialych" nowych seriali.Jednak jak przegladam zapowiedzi na kolejne tygodnie,miesiace to widze totalna nedze w temacie nowosci,wiadomo nie mozna oceniac czegos widzac tylko jego trailer ale ja kiepsko to widze i obawiam sie ze nastepna lista kitow moze byc jeszcze dluzsza.
    Jezeli chodzi o mnie co do letnich "niewypalow" to zgadzam sie prawie w 100%,poprostu kilka rzeczy zawiodlo a wiekszosc z nich delikatnie mowiac byla "ciezko strawna".
    Przed nami nowa odslona w ktorej jednak mysle prym beda wiodly stare sprawdzone tytuly.

    • Luc

      Zgadzam się co do nowości na nowy sezon. Ale nie miej skrupułów przed ocenianiem seriali po zwiastunach. To jest jak najbardziej trafna ocena i jak najbardziej uzasadniona. Seriale i filmy to nie książka, której nie ocenia się po okładce. W przypadku zwiastunów naprawdę da się określić czy coś coś ma potencjał czy nie. Pomyłki są w tej materii bardzo, bardzo rzadkim zjawiskiem.

  • M.B

    Cieszę się, że Masters of Sex nie znalazło się w kitach.Może 3 sezon nie był wspaniały, ale mimo wszystko nie zasłużył na kit.

  • VincenT

    "Detektyw" powinien zrobić miejsce dla "Humans" w tym zestawieniu. Chyba najbardziej senny serial tego lata.
    Jeśli chodzi o "Detektywa" to już po ujawnieniu obsady było wiadomo, że nic z tego nie będzie. Colin Farrell, którego pamiętam z jednej dobrej roli("Phone Booth"), i Vince Vaughn specjalista od głupkowatych komedii, serio mieliście chociaż promyk nadziei? To nie miało prawa się udać i tyle.
    Na szczęście za chwilę będzie drugie "Fargo", które już nie zawiedzie. Bo nie zawiedzie prawda? :P

  • Luc

    Nad takimi oczywistościami jak "Under the dome" (wytrzymałem 10 minut trzeciego sezonu) czy "Zoo" (jeden z najbardziej żenujących pilotowych odcinków jakie widziałem w życiu) nie będę się pastwił. Nie będę się też pastwił nad "Detektywem", bo dla mnie drugi sezon był tylko naturalnym, choć nie bezpośrednim, rozwinięciem już słabego sezonu pierwszego. Tyle, że tym razem nie dało się nikogo niczym omamić.
    Takim prawdziwym kitem jest dla mnie "Aquarius" (widziałem tylko pilota) - serial, na który czekałem, a który rozczarował na całej linii.

  • Lulu

    A mi serio szkoda Under the Dome bo to była moja letnia bzdurka, która była tak bardzo niedorzeczna że ją oglądałam.

  • ann

    Najgorszym serialem zdecydowanie był Aquarius... W tym serialu nic nie grało, NIC! także The Astronaut Wives Club był niewypałem. Oba serialu pokazują brak szacunku do widza, Stacje myślą, ze wystarcy wtłoczyć historię w ciekawe czasy i samo pójdzie. Te seriale nie ukazywały nic, żadnej perspketywy kulturowej, zadnego piętna, ktore odcisneły te historie na społeczeństwo Ameryki i jak je zmieniło... Poniżające!

  • paw

    Jestescie naprawde debilni z tym wscieklym pojazdem na Detektywa 2. Mial sporo wad, ale ogladalo sie przyjemnie. Przynajmniej nie bylo McCounagheya z debilnymi minami i filozofowaniem do zrzygania

  • paw

    I dwójka nie miała tak durnego happy endu jak jedynka