Top 10: Najmocniejsze sceny z "The Walking Dead"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Sophia w stodole (sezon 2, odcinek 7 "Pretty Much Dead Already")

Stodoła Hershela była jednym z punktów zapalnych w pierwszej części 2. sezonu. Trudno się dziwić, drewniany budynek pełen zombie musiał wywołać, ujmując to delikatnie, drobne kontrowersje. Shane, gdy tylko usłyszał, co kryje się w stodole, postanowił zrobić jedyną słuszną rzecz – zabić ich wszystkich raz jeszcze, tym razem definitywnie. Na jego drodze stanął Hershel, który wciąż żywił nadzieję, że jego żonę czy sąsiadów da się jeszcze wyleczyć, i Rick, jeszcze wtedy grający według zasad i słuchający innych - skoro gospodarz nie zgadza się na wybicie zombiaków, nie należy tego robić.

W końcu jednak Shane stawia na swoim i otwiera drzwi, z których na końcu wyłania się Sophia, córka Carol poszukiwana od początku 2. sezonu. Smutno zrobiło się na moment nam wszystkim, ale chyba jeszcze bardziej niż Sophii było nam żal Carol, co oczywiste, i Daryla, który bezskutecznie poszukiwał jej przez kilka odcinków.

Ucieszył z kolei fakt, że w ostatniej chwili Rick przypomniał sobie, że skoro chce być liderem grupy, to powinien zachowywać się jak lider, i że to on oddał decydujący strzał. Z perspektywy czasu stwierdzam, że to dobrze, że Sophie skończyła tak, a nie inaczej. Kto z nas wytrzymałby kolejnego irytującego dzieciaka w tym serialu?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA