"Pan Am" uwielbiany na świecie! Czy to uratuje serial?

"Pan Am"

"Pan Am"

W przyszłym tygodniu prawdopodobnie rozstrzygną się losy "Pan Am". Co ciekawe, serial świetnie sobie radzi we wszystkich krajach, do których został sprzedany.

Co dalej z "Pan Am"? Prawdopodobnie dowiemy się tego już w przyszłym tygodniu. Telewizja ABC zamówiła co prawda pięć dodatkowych scenariuszy serialu, ale nie wiadomo, czy zostaną one wykorzystane. 7. odcinek, "Truth or Dare", oglądało już tylko 5,17 mln Amerykanów (pilota widziało 11,06 mln osób). To strasznie słaby wynik.

Jest jednak jeszcze nadzieja dla "Pan Am". Serial ruszył mianowicie za granicą - w Kanadzie, Szwecji, Irlandii, Norwegii, Portugalii i Hiszpanii. I wyobraźcie sobie, że we wszystkich krajach poza Hiszpanią był najchętniej oglądaną amerykańską premierą tej jesieni. W Szwecji był nawet najchętniej oglądaną premierą w historii! A to nie koniec: 16 listopada pilota "Pan Am" zobaczą Brytyjczycy.

Zobaczymy, czy ABC zdecyduje się skasować serial, który uwielbiają wszyscy poza Amerykanami. Wiadomo, że kluczowa będzie kwestia ewentualnych zysków. Miłość Szwedów do błękitnych mundurków może więc nie wystarczyć.

Na razie ważne jest, żeby słupki oglądalności w Stanach choć trochę drgnęły. Dlatego niedzielny odcinek "Unscheduled Departure" jest promowany jak żaden inny do tej pory. Wiadomo, że załoga napotka w nim poważne problemy. Podczas lotu jeden z pasażerów będzie miał atak serca i samolot będzie zmuszony lądować na Haiti - w 1963 roku, podczas huraganu.

Jak sobie poradzą? Zobaczcie sneak peek z 8. odcinka "Pan Am":

http://www.youtube.com/watch?v=UjsHlHyqR8M

Jeśli "Pan Am" przetrwa, będziemy mogli cieszyć oczy kolejną ładną panią. Telewizja ABC ogłosiła wczoraj, że w serialu pojawi się gwiazda "Zmierzchu" Ashley Greene. Postać przez nią grana ma być związana z Tedem (Michael Mosley). Aktorkę po raz pierwszy zobaczymy w odcinku "Kiss Kiss Bang Bang", który ABC pokaże 4 grudnia.