Hity tygodnia: "The Walking Dead", "The Affair", "Fargo", "You're the Worst", "iZombie"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

"Fargo" - sezon 2, odcinek 2 ("Before the Law")

"Fargo" (Fot. FX)

"Fargo" (Fot. FX)


Bartosz Wieremiej: Znowu świetny odcinek, po którym co najmniej kilka osób z nieufnością spoglądać będzie w stronę pakowanych mielonek. Ciekawe, czy któryś mięsny odważy się przykleić do swoich witryn informację: "U nas po godzinach nie mieli się ludzi". Najlepsze jednak w owej scenie było to, że wszystkiego, co zobaczyliśmy, można się było spodziewać. Zarówno to, jak skończy Rye Gerhardt (Bokeem Woodbine), jak i fakt, że ktoś postanowi sprawdzić, dlaczego nocą palą się świata, było do przewidzenia… i niczego nie zmieniło. Te minuty jak miały zachwycać, tak zachwycały.

Docenić należy także kilka innych momentów. Zatrzymanie Mike'a (Bokeem Woodbine) i Kitchenów przez Hanka (Ted Danson) co kilka sekund niebezpiecznie zbliżało się w okolice krwawych jatek na skraju drogi. Pełne napięcia momenty, kiedy przy jednym stole zasiedli Floyd Gerhardt (Jean Smart) i jej syn Dodd (Jeffrey Donovan), oglądało się z przyjemnością.

Oby się nic nie popsuło w najbliższej przyszłości.

Mateusz Piesowicz: O nowym sposobie na mielone na pewno już słyszeliście, więc nie będę się powtarzał (tylko wspomnę, że to było również fajne nawiązanie do Coenowskiego filmu) i skupię się na innych atrakcjach odcinka. Ten, choć pozornie oferował mniej niż poprzedni, w niczym mu nie ustępował. Czy to zacierające za sobą ślady małżeństwo Blomquistów, czy walczący o władzę Gerhardtowie, czy w końcu również pracujący rodzinnie Solversonowie - wszystkie wątki są tu napisane praktycznie bezbłędnie i pochłaniają bez reszty.

Nad jakością scenariusza można by się długo rozpływać, a tu trzeba jeszcze wychwalać wykonanie. Pierwszorzędne, a jakże. I to bez sięgania po nie wiadomo jakie fajerwerki. Wystarczą idealnie dobrana obsada i najprostsze triki montażowe, czyli w sumie abc każdej szanującej się produkcji. W "Fargo" to się nie tylko sprawdza, ale również hipnotyzuje, sprawiając, że całość nabiera odrealnionego charakteru, nie odrywając się przy tym od ziemi. No, przynajmniej przez większość czasu, bo na koniec można jeszcze poczęstować widzów fragmentem radiowej adaptacji "Wojny światów", by zostawić ich z szeroko otwartymi ustami i tysiącem pytań w głowie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15