Wasze hity tygodnia - które seriale wygrały?

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

Wasze hity wygrywa w tym tygodniu "The Walking Dead". Kitów za to nie ma wcale - nawet "Miasto zła" zostało oszczędzone!

1. "The Walking Dead" - sezon 6, odcinek 3 ("Thank You")

Victoria: Co to był za odcinek. Stado zombie, krew, strzały, śmierć i jeszcze więcej krwi. Trzymał w napięciu od początku do końca. "The Walking Dead" zalicza świetny sezon.

2. "Fargo" - sezon 2, odcinek 3 ("The Myth of Sisyphus")

Meg: Lou Solverson pokazał, że ma żelazne nerwy. Najpierw nie dał się zastraszyć rodzinie Gerhardtów, potem poradził sobie z braćmi Kitchen i ich szefem. Miał też nosa w sprawie powiązania Skipa Spranga z Ryem Gerhardtem. Intuicją wykazała się też Betsy, podając szeryfowi prawdopodobną wersję tego, co stało się ze sprawcą masakry.

"Homeland" - sezon 5, odcinek 4 ("Why Is This Night Different?")

ROB-i: Myślę sobie, że to za proste, i liczę na to, że dostaniemy jeszcze jakiś twist. Definitywnie ktoś tu gra na dwa fronty, tylko kto? Ten serial już nieraz nas (pozytywnie) zaskoczył.

"Agenci T.A.R.C.Z.Y." - sezon 3, odcinek 5 ("4,722 Hours")

Kaley033: Oglądanie Simmons przez cały odcinek, o dziwo, nie było męczące, a wroga planeta bardzo ciekawa.

"The Affair" - sezon 2, odcinek 4

Victoria: Helen zaskakuje i pewnie zaskoczy nas jeszcze nieraz. Jak zwykle nie mogłam oderwać oczu od ekranu. Bajka.

"Supernatural" - sezon 11, odcinek 4 ("Baby")

bahgee: Kiedy jesteś fanem "Supernatural", spędzasz cały rok, czekając na świetny odcinek. Przez większość czasu obchodzisz się smakiem, ale zdarza się, że jednak go dostajesz. "Baby" było takim odcinkiem. Nie tylko dzięki ciekawej perspektywie, ale przede wszystkim ze względu na odwołania do długiej historii serialu, postawienie akcentu na relację między braćmi, (ale wreszcie nie w ten ograny telenowelowy sposób) i to, co w tym serialu wychodzi najlepiej, czyli aspekty komediowe. Spędziliśmy taki dzień z Winchesterami, jaki od dawna chcieliśmy spędzić i usłyszeliśmy wszystko, co już dawno powinno być wypowiedziane. Od siebie dodam, że z Robbiem Thompsonem jako showrunnerem ten serial mógłby spokojnie iść jeszcze 9 sezonów.

"Pozostawieni" - sezon 2, odcinek 4 ("Orange Sticker")

LuKe: Za eksplorowanie zakamarków ludzkiej psychiki i ludzkich emocji - i lekkość, z jaką jest to realizowane. To nie jest nudna psychologiczna analiza, rozbijanie na czynniki pierwsze czy też głębokie taplanie się w mrocznych dramatach. Nie, to jest świetna rozrywka, która co chwilę zaskakuje inteligencją zastosowanych scen i dialogów. Użycie "zerwanego z łańcucha" psa jako zapalnika rozpadu czyjegoś świata było fenomenalne. Atak paniki przedstawiony i odegrany naprawdę genialnie. Cała ta zabawa z widzem w to, co jest niesamowite, a co tylko niesamowitym się wydaje, a w rzeczywistości jest prozaiczne i banalne, jest naprawdę wyśmienita. Ja jako widz zastanawiam się nieustannie: "Są jakieś cuda w Miracle czy to wszystko jest jedna wielka ściema. Histeryczna projekcja umysłów ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić z uznaniem faktu, że byli świadkami niewytłumaczalnego fenomenu zniknięcia części ludzkości."

"Brooklyn 9-9" - sezon 3, odcinek 5 ("Halloween, Part III")

Ja: Odcinki halloweenowe mogłyby być 22 razy na sezon.

"You're the Worst" - sezon 2, odcinek 8 ("Spooky Sunday Funday")

Kama: Mam zastrzeżenia do końcówki (trochę banalny wątek się szykuje), ale za obchody dnia musi być hit.