Wasze hity tygodnia - które seriale wygrały?

"Jessica Jones" (Fot. Netflix)

"Jessica Jones" (Fot. Netflix)

W tym tygodniu Wasz zestaw hitów jest wyjątkowo skromny - zapewne przez pustki w ramówkach związane ze Świętem Dziękczynienia. Na pierwszym miejscu "Jessica Jones", za nią apokalipsa na wesoło (choć nie do końca) i oczywiście "Fargo".

1. "Jessica Jones" - sezon 1

Procella: Tak jak się spodziewałam, serial okazał się znakomity. Mroczny i niebanalny. Chociaż ciężko mi patrzeć na Tennanta w roli czarnego charakteru. Toć to mój ulubiony Doctor! Ale aktor z niego znakomity.

2. "You, Me and the Apocalypse" - sezon 1, odcinek 9

Meg: Od euforii po światową rozpacz. Do tego pogrzeb, małżeńskie szczęście przerwane przez nikczemnego brata, zabójstwo prezydenta i spektakularne uwolnienie więźniów z bazy wojskowej. I już niedługo wszyscy bohaterowie nareszcie się spotkają.

"Fargo" - sezon 2, odcinek 7 ("Did You Do This? No, You Did It!")

Ola: Masakra idzie i idzie i nie nadchodzi, ale nie przeszkadza mi to zupełnie. Już myślałam, że rozgryzłam schemat i wiem, kto odpadnie, kto przeżyje, a scenarzyści postawili wszystko na głowie. Scena w lesie jest najpiękniejszą rzeczą, jaką widziałam w tym tygodniu. Była tak piękna, że prawie bajkowa i skojarzyła mi się z królewną Śnieżką - piękna dziewczyna i wielki mężczyzna wchodzą do lasu... czy ona żyje czy nie? Jednocześnie chcę zobaczyć finał i bardzo nie chcę do niego dotrzeć.

"Doctor Who" – sezon 9, odcinek 10 ("Face the Raven")

Anonim: Chociaż po Moffacie spodziewałem się bardziej skomplikowanego odejścia Clary, to, co się z nią stało, idealnie pasuje do jej za dużego poczucia bezpieczeństwa u boku Doctora. Myślała, że uratuje ją z każdej opresji i w końcu się doigrała... Świetne zakończenie historii Clary. Plus super koncept ulicy i baśniowy klimat.

"The Affair" - sezon 2, odcinek 8

Nie ma uzasadnienia, ale jest hit.

"Pozostawieni" - sezon 2, odcinek 8 ("International Assassin")

LuKe: Podróż w zaświaty czy w głąb siebie? Oto jest pytanie. Ciężko jest znaleźć odpowiedź na nie. Argumentów za i przeciw można znaleźć tyle samo. Strasznie podoba mi się to, co zrobiono w "The Leftovers". Nauka (czy też racjonalne podejście do życia) zostało tu sprowadzone do tej samej kategorii co duchowość. No bo fenomen zniknięcia 2% ludności charakteryzuje się tym, że ani nauka, ani wiara nie potrafią go wyjaśnić. A co za tym idzie podważa dotychczasowy porządek rzeczy. (...) Na pierwszy plan w tak zwariowanym świecie upadku wiary w cokolwiek lub chęci uwierzenia w coś wysuwają się emocje. I w tym odcinku ich nie zabrakło. To niesamowite, co potrafi zrobić ten serial. Wzruszyć człowieka opowieścią o teleturnieju telewizyjnym - to jest dopiero sztuka.