Kity tygodnia: "The Walking Dead", "Supergirl"

1 2

"Supergirl" - sezon 1, odcinek 6 ("Red Faced")

"Supergirl" (Fot. CBS)

"Supergirl" (Fot. CBS)


Bartosz Wieremiej: Generał Sam Lane (Glenn Morshower ) wręcz zabił ten odcinek, choć pewnie zależało mu raczej na pozbyciu się duetu w czerwonych pelerynach i może jeszcze Jamesa Olsena (Mehcad Brooks). Sposób, w jaki wpisano go w ten świat, to przykład nudnego, przewidywalnego, rozczarowującego, a czasem bezsensownego zapełnianie pustych scenariuszowych kartek. Zresztą sceny w siedzibie DEO wypadały tak słabo, że aż czasem robiło się żal wszystkich aktorów.

Kostium Red Tornado również nie sprawiał najlepszego wrażenia, a i szkoda, że nie pobawiono się nieco złością Kary (Melissa Benoist). Ileż uroku i komediowego potencjału mogłyby mieć np. sceny, w których szuka czegoś odpowiednio dużego do uderzenia, lub momenty, kiedy jej wybór okazuje się niedostatecznie wielki i ciężki. Oczywiście w "Red Faced" miał swoje momenty, a przykładowo taką Cat Grant (Calista Flockhart) da się lubić, jednak to po prostu za mało, aby w jakimkolwiek stopniu obronić ten odcinek

1 2