Skecz "SNL" rozśmieszył Ryana Goslinga [wideo]

"Saturday Night Live" (Fot. NBC)

"Saturday Night Live" (Fot. NBC)

Najlepsze skecze "Saturday Night Live" to te, kiedy ze śmiechu umiera nie tylko publiczność, ale i aktorzy. Tym razem zupełnie nie potrafił zachować powagi występujący gościnnie Ryan Gosling - i nic dziwnego!

Nic dziwnego, bo kiedy Kate McKinnon opowiada o szczegółach porwania przez kosmitów, trzeba nie być człowiekiem, żeby się nie śmiać. Zwłaszcza że doświadczenia jej bohaterki wyraźnie były zupełnie inne od doświadczeń pozostałej dwójki. Tak czy siak - to nie jest historia, którą moglibyśmy zobaczyć w takim serialu jak "Z Archiwum X".

Ryan Gosling złamał się i wybuchł śmiechem pierwszy, ale cała reszta ekipy - czyli Aidy Bryant, Bobby Moynihan, Cecily Strong, a także sama Kate McKinnon - też przez cztery minuty ostro walczyła, by zachować jako taką powagę. Właściwie nie jestem w stanie powiedzieć, czy skecz jest aż tak dobry - raczej nie jest - ale widok tak rozbawionych aktorów w "Saturday Night Live" zawsze mnie cieszy.

REKLAMA