Hity tygodnia: "Fargo", "Homeland", "The Knick", "The Big Bang Theory", "Manhattan"

1 2 3 4 5

"Manhattan" - sezon 2, odcinek 10 ("Jupiter")

"Manhattan" (Fot. WGN America)

"Manhattan" (Fot. WGN America)


Marta Wawrzyn: Serial, którego nie ogląda nikt poza mną i garstką amerykańskich krytyków - wiecie, że źle robicie? - zakończył sezon jednym z bardziej wybuchowych finałów w historii telewizji. Bo wreszcie wybuchło to, co naukowcy przez tyle długich miesięcy konstruowali, odchodząc niejednokrotnie od zmysłów - bomba atomowa. Druga taka za chwilę spadnie na dwa japońskie miasta, zgodnie z zasadą, że trzeba zrobić coś naprawdę strasznego, aby ludzkość się opamiętała.

Przemowa Charliego Isaacsa to jedna z bardziej patetycznych - ale i zapamiętywalnych - rzeczy, jakie pokazano w "Manhattanie". Bo chyba nie ma drugiego serialu, który pokazywałby wielkie amerykańskie zwycięstwo w II wojnie światowej w tak mało wyniosły sposób, odzierając je z wszelkiego splendoru i chwały. Mam nadzieję, że serial jeszcze powróci, a jeśli nie, to zawsze już będą nam towarzyszyć twarze naukowców, na których w momencie wybuchu zdziwienie i szok mieszały się z zachwytem, dumą oraz autentycznym przerażeniem.

Mieszkając przez tyle czasu w obozie wojskowym i odmawiając sobie prawa do normalności, stworzyli najpotężniejszą broń, jaką ludzkość widziała, i zapewnili sobie drogę do sławy w świecie fizyki, ale też stracili wszystko inne. Praktycznie wszyscy są teraz wrakami ludzi, którymi byli na początku, a z wiary i w naukę, i w Amerykę nie zostało aż tak wiele. Jestem pełna podziwu, jak poprowadzono główne postacie i jak pokazano te ostatnie miesiące, prowadzące do wielkiego bum.

I mam nadzieję, że serial wróci choćby ze skróconym finałowym sezonem, który pokaże nam dalsze losy tych ludzi. A jeśli nie wróci, to muszę przyznać, że byłoby to szalenie mocne zakończenie.

1 2 3 4 5
REKLAMA