"Żona idealna" bez Alicii? Teoretycznie to możliwe

"Żona idealna" (Fot. CBS)

"Żona idealna" (Fot. CBS)

Julianna Margulies powiedziała, że od kwietnia będzie bezrobotna. Czy to oznacza koniec "Żony idealnej" po 7. sezonie? A może serial byłby w stanie istnieć bez niej?

Do tej pory jedno wiedzieliśmy na pewno: po 7. sezonie "Żony idealnej" z serialem chcą się pożegnać Robert i Michelle King, którzy prowadzili od początku produkcję. Ale okazuje się, że to nie wszystko. Serwis Vulture cytuje wypowiedź Julianny Margulies z gali Artios Awards, gdzie nagradzani są dyrektorzy castingu.

- Zaskoczyłam dziś Roberta i Michelle. Nie wiedzieli, że tu będę. Myślą, że jestem tu dla nich, ale ja od kwietnia będę bezrobotna, a wy mnie od dawna tu nie widzieliście, więc pomyślałam, że się pojawię - powiedziała aktorka.

Te słowa sprawiły, że od razu pojawiły się spekulacje. Vulture sugeruje, że to oznacza koniec serialu. TVLine z kolei pyta, czy "Żona idealna" może istnieć bez żony idealnej.

Teoretycznie wszystko jest możliwe. Kingowie wcześniej mówili, że CBS już rozpoczyna negocjacje kontraktów na 8. sezon. Im obojgu, po tym jak oznajmili, że chcą odejść, zaproponowano współpracę w ograniczonym zakresie. Nie pisaliby już scenariuszy ani nie prowadzili produkcji na co dzień, ale wciąż pełniliby rolę nadzorczą. Nie wiadomo, czy się na to zgodzą.

Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy: jeżeli CBS bardzo będzie chciał zamówić 8. sezon "Żony idealnej", może on powstać i bez Kingów, i bez Julianny Margulies, która najwyraźniej planuje pożegnać się z serialem w kwietniu. To stacja ma prawa do marki i może z nią zrobić, co zechce. Tylko czy ktokolwiek będzie oglądać "Żonę idealną" bez Alicii Florrick?

REKLAMA